UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, wikimedia.org

Od śmierci króla popu minęło już 8 lat. Wieść o jego nagłym odejściu z tego świata była niesamowitym szokiem dla milionów jego fanów. Wielu z nich do dzisiaj nie pogodziło się ze śmiercią swojego idola. Nowe światło na sprawę śmierci Michaela Jacksona rzuciła jego córka, Paris.

Dziewczyna udzielił wywiadu prestiżowemu magazynowi The Rolling Stone. W swoich słowach stwierdziła, że śmierć jej ojca wcale nie była przypadkiem, a zaplanowanym działaniem, którego dokonali jego wrogowie. Tych Jackson miał mieć całą gromadkę i jeszcze przed śmiercią mówił o tym swojej córce.

 – Ojciec opowiadał nam o ludziach, którzy będą chcieli go dopaść. Mówił, że pewnego dnia go zabiją. Mój ojciec został w jakiś sposób zamordowany, to pewne. Wszystko na to wskazuje. To brzmi jak teoria spiskowa i jest nieprawdopodobne, ale prawdziwi fani i wszyscy z rodziny wiedzą. To było zaplanowane – oświadczyła Paris.

Córka legendy popu nie ma złudzeń, że jednym z morderców ojca jest jego lekarz, Conrad Murray. Paris jest zdania, że ten był częścią siatki, która czyhała na życie Michaela Jacksona. Śmierć ojca, z którym Paris miała silną więź, doprowadziła dziewczynę do depresji, a potem do narkomanii. Przez kilka lat zaliczyła serię prób samobójczych. Niedawno udało się jej jednak wyjść na prostą.

 – Ludzie, którzy go bardzo dobrze znali, twierdzili, że widzą go też we mnie, że to ich niemal przeraża. Tata patrzył mi w oczy i mówił, że jestem czarna i mam być dumna ze swoich korzeni. Nie widziałam w tym żadnego problemu. Wierzyłam we wszystko co mi powiedział – opowiada o relacji z ojcem Paris.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również