UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Córka ministra środowiska świętuje. Katarzyna Szyszko w weekend dołączyła bowiem, ku uciesze swojego ojca, do grona, wokół którego ostatnio wybucha coraz więcej kontrowersji. Nie brak głosów, że to nic innego jak czysta ironia losu.

Katarzyna Szyszko, córka ministra Jana Szyszko, na długo zapamięta IX Hubertusa Węgrowskiego. Podczas obchodów tego myśliwskiego święta Szyszko została przyjęta do grona myśliwych. Na wydarzeniu obecny był oczywiście dumny ojciec świeżo upieczonej myśliwej i około 400 myśliwych z Podlasia i Mazowsza.

Obchody zaczęły się na zamku w Liwie apelem i mszą. Następnie miejsce miała odprawa i przyjęcie ślubowania od nowych myśliwych. Gwiazdą była oczywiście Katarzyna Szyszko, której bacznie przyglądał się ojciec. Już pojawiły się głosy, że to istna ironia losu, że córka ministra zajmującego się środowiskiem została myśliwą.

Napięta atmosfera

Małgorzata Rawa z Inicjatywy na Rzecz Zwierząt – Basta mówi, że atmosfera wcale nie była taka sielankowa, jak opisują to obecni na wydarzeniu myśliwi. Okazuje się, że przed świętem myśliwskim doszło do przepychanek obrońców zwierząt i myśliwych. Sprawa została już zgłoszona na policję.

– Jechaliśmy drogą publiczną za samochodami, jeden z nich się zatrzymał na poboczu, my pojechaliśmy dalej. Później inne auta zatrzymały się na drodze, blokując nam przejazd, dojechał tamten z tyłu. Myśliwi wysiedli z samochodów, zaczęli szarpać za klamki, walić w szyby, poczuliśmy się zaatakowani przez nich – mówi Rawa.

źródło: se.pl

14 pięknych córek polityków, którymi zachwycają się wszyscy


Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również