UDOSTĘPNIJ

Zdejmowanie krzyży, burzenie świątyń, niewyjaśnione śmierci chrześcijan to coraz częstsze zdarzenia w Chinach. Wszystko za sprawą nowego rozporządzenia dotyczącego kościołów i ich wiernych wydanego przez Komunistyczną Partię Chin.

Chrześcijaństwo bardzo szybko rozwija się w Państwie Środka. Prognozuje się, że za piętnaście lat Chiny będą krajem z największą ilością chrześcijan na świecie. Wychodzi temu naprzeciw Xi Jinping, przewodniczący KPCh, który powiedział, że chrześcijańskie świątynie powinny dostosować się do chińskiej kultury komunistycznej.

Tym zarządzeniem Partia tłumaczy demontaż krzyżów i innych symboli wiary. A te giną często i w dużych ilościach. Jak donoszą dziennikarze jednego z mediów – jednego dnia na początku lipca zdemontowano krzyże z pięciu kościołów w jednej prowincji.

Partia stosuje także wszelkie formy zastraszania chrześcijan. W samym mieście Guiying w maju bez przyczyny aresztowano jedenastu ludzi, którzy modlili się w domowej świątyni. Próby pomocy pojmanym kończyły się pobiciem.

Chińskie władze skrupulatnie polują także na kapłanów chrześcijańskich. Wielu z nich albo ma na swoim koncie odsiadkę w więzieniu, albo wciąż w nim przebywa. Księża tracą wolność bez powodu i często są przetrzymywani bez sądu na czas nieokreślony.

Wiele jest przypadków, kiedy to władze odmawiają oddania nawet ciała zmarłego kapłana i chowają go potajemnie. Chcą w ten sposób zapobiec manifestacjom, w które mogłyby zmienić się zwykłe pogrzeby.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również