UDOSTĘPNIJ

9-letni chłopiec został brutalnie zgwałcony w pogotowiu opiekuńczym w Lublinie. Tego bestialskiego czynu na młodszym koledze dopuściło się dwóch podopiecznych placówki. Po przeprowadzonej w ośrodku kontroli, postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura. Dyrektor pogotowia opóźniał w czasie poinformowanie odpowiednich organów ścigania. 

Miesiąc temu dwaj wychowankowie placówki 11 i 12-latek zwabili 9-latka do pokoju, gdzie w obecności jeszcze jednego chłopca zgwałcili młodszego kolegę. Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy świadek zdarzenia opowiedział o tym brutalnym akcie przemocy kolegom ze szkoły.

Zbulwersowani rodzice walczą o sprawiedliwość

To uruchomiło karuzelę przebiegu informacji. W efekcie o gwałcie dowiedzieli się dorośli, którym opowiedziały o tym ich dzieci. Zaalarmowani i wstrząśnięci tą sprawą rodzice nie mogli jej tak zwyczajnie pozostawić. W pierwszej kolejności powiadomili Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, a następnie postanowili nagłośnić tę sprawę w mediach i zgłosili się do redakcji Gazety Wyborczej.

Dyrektor: „Nie zamierzałem tuszować tego incydentu”

Do biura dyrektora pogotowia opiekuńczego zgłosił się reporter GW. W rozmowie z dziennikarzem Marek Misztal zapewniał, że wcale nie chciał zatuszować tej sprawy. Zwlekał z powiadomieniem odpowiednich instytucji, ponieważ najpierw chciał przeprowadzić na własną rękę postępowanie wyjaśniające. Oświadczył, że teraz jest już pewny, że doszło do gwałtu i powiadomiono już o tym odpowiednie służby.

Sadystyczne metody wychowawcze

To nie pierwszy raz, kiedy wychowawczo-opiekuńcza przy ul. Kosmonautów w Lublinie okrywa się złą sławą. W 2014 roku wybuchł ogromny skandal, kiedy „Duży Format” opublikował obszerny reportaż na temat znęcania się nad wychowankami i sadystycznych metod wychowawczych. Za najbardziej brutalną opiekunkę uznano żonę dyrektora ośrodka.

Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]


Plaże to miejsce relaksu ale i przerażających, seksualnych zbrodni. Oto najgorsze z nich

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również