UDOSTĘPNIJ

Przywódca Kuby Raul Castro spotkał się z prezydentem USA Barackiem Obamą. Wizyta była pierwszą od czasu rewolucji. Obama stwierdził, że był to „nowy dzień” w relacjach pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Kubą. 

Castro i Obama rozmawiali ponad trzy godziny w Pałacu Rewolucji w Hawanie, a następnie udali się na konferencję prasową, gdzie dziennikarze mogli zadawać pytania. Przedstawiono, że stosunki między krajami będą normalizowane. Jeszcze w 2016 roku będą otworzone nowe połączenia lotnicze, a Kubańczycy uzyskają łatwiejszy dostęp do internetu. Administracje obu państw mają współpracować w celu polepszenia relacji. Prezydent USA będzie próbował namówić Kongres do zniesienia nałożonego na Kubę embarga.

Rozmowy były prowadzone w duchu otwartości, aczkolwiek nie oznacza to, iż porozumienie osiągnięto we wszystkich kwestiach. Przyznano, że przywódcy poróżnili się w temacie wolności oraz praw człowieka. Obama zapowiedział, że embargo zostanie zniesione, ale Kuba musi popracować nad liberalizacją przepisów gospodarczych i zagwarantować przestrzeganie praw człowieka. Z drugiej strony, Castro podkreślił, że na Kubie nie ma więźniów politycznych, a jeśli amerykańscy dziennikarze przedstawią ich listę, to zostaną natychmiast uwolnieni.

Przywódca Kuby zasugerował, że w Stanach Zjednoczonych władze zapewniają za słabą opiekę zdrowotną, edukację i pomoc socjalną dla obywateli, co na Kubie ma być „niewyobrażalne”. Przekonywał również, że USA powinny zwrócić ziemię, na której znajduje się baza Guantanamo.

Symboliczna okazała się scena zarejestrowana przez kamery dziennikarzy. Prezydent USA Barack Obama chciał poklepać Raula Castro po plecach, zaś ten chwycił jego rękę i uniósł do góry.

obama castro

 

źródło: Polskie Radio