UDOSTĘPNIJ

Nikt nie może uwierzyć w to, że pomimo stawiania płotów na granicach, wzmożonych kontroli policji, postawienia wojska na nogi i wydania fortuny na obronę, lada chwila Węgrami może wstrząsnąć zamach. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, jest jak najbardziej możliwe. Okazuje się bowiem, że zamachowiec z Paryża na Węgrzech czuł się wspaniale.

O Salahu Abdeslamie głośno zrobiło się w listopadzie dwa lata temu, kiedy to zamachowiec przeprowadził szeroko zakrojony atak w Paryżu. Uderzył wówczas w tłumy niewinnych i zabił 130 osób. Przerażenie, jakie wywołał zamach, ogarnęło całą Europę. Ta żyła w strachu jeszcze przez kilka miesięcy, dopóki Abdeslam nie trafił w ręce policji.

Stało się to dopiero w marcu 2016 roku podczas szeroko zakrojonej akcji Belgijskiej policji w dzielnicy Molenbeek w Brukseli. W trakcie śledztwa prowadzonego w sprawie Abdeslama okazało się, że ten dwa miesiące po zamachu w Paryżu, w styczniu 2016 roku, odwiedził Węgry. Spotkał się tam z nikim innym jak z Istvánem Győrkösem, szefem skrajnie prawicowej organizacji Węgierski Front Narodowy.

Dżihadyści z neonazistami za pan brat

István Győrkös jest doskonale znany na Węgrzech. To szef bardzo skrajnej organizacji, którą niejednokrotnie posądzano o neonazizm. Nie wiadomo, czego Abdeslam chciał od Węgrów, czy może to oni chcieli czegoś od niego. Pewne jednak, że zamachowiec dobrze się czuł na Węgrzech, gdyż bywał tam po zamachu w Paryżu aż trzy razy. Co ciekawe, to właśnie Węgierski Front Narodowy odpowiada zA tłumaczenie wszystkich materiałów propagandowych Państwa Islamskiego na węgierski.

Pojawiają się pytania, dlaczego wówczas nie zatrzymała go węgierska policja. Jak podaje portal zoom.hu, służby miały doskonale wiedzieć o jego pobycie w kraju. Chciały jednak, by doprowadził ich do swojej kryjówki, a dopiero tam mieliby wtargnąć policjanci. Taką mieli umowę Węgrzy z policjami innych krajów.

Gdy Abdeslam rozmawiał z ludźmi Istvána Győrkösa, władze Węgier, Austrii, Niemiec, Francji i Belgii miały czas na zorganizowanie obserwacji bojownika ISIS w całej Europie. Liczono na to, że jeśli uda się go niepostrzeżenie śledzić, to w końcu sam może doprowadzić władze belgijskie do swojej kryjówki – podają dziennikarze portalu zoom.hu.

Węgry w strachu

Po ujawnieniu tych informacji pojawiły się niepokoje na Węgrzech. Ludzie zaczęli się bać, całe społeczeństwo jest sparaliżowane. Jak twierdzą, jeśli węgierscy neonaziści mają tak dobre kontakty z terrorystami, sami mogą być zaangażowani w organizację zamachu. Z całą pewnością węgierskie służby jeszcze bliżej przyjrzą się teraz działaniom Węgierskiego Frontu Narodowego.

źródło: rmf24.pl

Dlaczego islamscy terroryści mordują? Odpowiedzi ZDUMIEWAJĄ! 8 interesujących faktów o współczesnym terroryzmie


Czy rozmawiając z Arabem, możesz patrzeć na zegarek? Zdziwisz się! 11 zaskakujących faktów o kulturze arabskiej

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również