UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/malachybrowne/ ŠJů

Wczoraj pisaliśmy o akcji likwidacji dzikiego obozu imigrantów w Calais. Uchodźcy są wciąż rozlokowywani do 287 obozów na terenie całej Francji. W tym czasie miała rozpocząć się akcja rozebrania obozu, który utworzyli uchodźcy. Okazuje się jednak, że władze odwołały buldożery, które miały wjechać na teren Nowej Dżungli. Powód? Obawa przed agresją ze strony imigrantów.

Władze lokalnej prefektury zdecydowały więc o odwołaniu spychaczy, które miały szybko poradzić sobie ze zniszczeniem obozu. Jak zauważono, wykorzystanie buldożerów mogło nadać całej akcji znamion agresji, co tylko zdenerwowałoby imigrantów i wspierających ich skrajnie lewicowych aktywistów.

We wtorkowy poranek i tak prawie doszło do kolejnych zamieszek w Calais. Imigranci zaczęli kłócić się bowiem o miejsca w kolejkach do rejestracji. Nie doszło jednak do masowych bójek dzięki policji, która załagodziła sprawę i utrzymała kontrolę nad sytuacją.

Prefektura zamiast buldożerów wynajęła więc prywatną firmę, która zajmuje się rozbiórkami, do tego, by zlikwidowała pozostały po imigrantach opuszczony obóz. W związku z tym, Nową Dżunglę będą likwidować robotnicy za pomocą narzędzi ręcznych. Na miejsce trafić mogą trafić koparki, ale tylko po to, by przewozić kontenery ze śmieciami.

W poniedziałek z 6,4 tys. osób udało się rozlokować na terenie Francji 2,3 tys. osób. 60 autokarami uchodźcy byli przewożeni do 287 czekających na nich ośrodków. We wtorek akcję wznowiono po godzinie 8:00, a pierwszy autokar wyjechał o 9:00.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: rmf24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również