UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Sędzia Iwona Dziurko orzekła, że ksiądz, który molestował nieletniego wtedy Marcina K. musi zapłacić mu 50 tys. złotych zadośćuczynienia. Powołano się między innymi na to, iż rola duchownego w społecznym odczuciu wiąże się m.in z niesieniem pomocy, opieką nad słabszymi i szczególnym zaufaniem. Pozwany był proboszczem w parafii św. Wojciecha w Kołobrzegu i już jest na wolności. W 2014 r. został wydalony ze stanu kapłańskiego za wspomniane czyny, których dopuścił się w latach 1999-2001. 

Sędzia Iwona Dziurko powołała się na art. 23 Kodeksu Cywilnego, który dotyczy dóbr osobistych człowieka. Do takowych należą m.in godność, zdrowie psychiczne czy integralność seksualna, które zostały naruszone w wyniku molestowania.

– Zdarzenia te wywołały poczucie bezradności, wykorzystania i bezradności. Powód cały czas uczestniczy w terapii psychologicznej i nadal wymaga leczenia – mówiła sędzia Dziurko.

Nie bez znaczenia dla sprawy był również fakt, że były ksiądz do tej pory nie przeprosił molestowanego mężczyzny, który w tamtym czasie był nieletni. Ponadto, jest już na wolności i może zarobić na zadośćuczynienie w wysokości 50 000 złotych.

Pieniądze mają zrekompensować krzywdy moralne. Pełnomocnik Zbigniewa R. (byłego księdza) chciał, by zadośćuczynienie wyniosło jedynie 2 tysiące złotych, bo tylko na tyle miało być stać jego klienta. Sąd nie przychylił się do jego wniosku.

źrodło: rp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również