UDOSTĘPNIJ

Systemy religii zorganizowanej są żywo zainteresowane tym, aby ich wyznawcy nie ufali sobie i swoim wyborom. Kapłani dobrze wiedzą, że wiara jest produktem ubocznym lęku przed śmiercią. Polscy hierarchowie demonizują racjonalne myślenie i wmawiają opinii publicznej, że niewiara prowadzi do deprawacji człowieka.

Prowadzona  przez księży medialna kampania ma pokazać, że człowiek bez Kościoła Katolickiego nie jest w stanie ocenić zagrożeń płynących z rozwijającej się cywilizacji. Przejawy samodzielnego myślenia oraz postawy sceptyczne wobec głoszonych przez kler objawień, wywołują w urzędnikach Watykanu rodzaj „moralnej” paniki, którą to próbują zaczepić społeczeństwu.

“Pozytywne myślenie” to termin, który wszedł do języka codziennego (“myśl pozytywnie!” – słyszymy często). Wydawałoby się, że także z tej racji nie ma w nim nic złego. Tak jednak nie jest. Za optymizmem haseł wspomagających samoocenę stoi określona ideologia. Dziś, w dobie liberalizmu, przeciwstawia się ona chrześcijaństwu – tyleż subtelnie, co radykalnie – jak prawie żadna inna.  źródło

Przytoczony wyżej cytat jest typową reakcją na próby zmiany sposobu myślenia przesiąkniętego poczuciem winy za wyimaginowany grzech mitycznych „rodziców” ludzkości. Stosowany jest zabieg podpinania w argumentach kontrowersyjnych idei wymykających się próbom ich określenia (New Age). Działanie to ma wzbudzić w ludziach lęk przed samodzielnym myśleniem.

figures-magdalena-abakanowicz-musc3a9e-kampa

 

Dzięki takim zabiegom osoby wierzące nabierają przekonania, że nie są w stanie zaufać sami sobie, a co dopiero innym. Wmawia się im, że szukanie „prawdy” polega na przyjmowaniu gotowych wzorców opartych na przekonaniach i wierzeniach ludzi, którzy żyli setki lat temu w zupełnie innej rzeczywistości.

Z dzisiejszej perspektywy wiara w to, że ziemia jest płaska, a układ słoneczny ocenia „moralność”  siedzącego przy ognisku człowieka, jest absurdem wywołującym uśmiech politowania. Osoby wierzące nie zdają sobie sprawy, że ich wiara nie jest tym, czym  wydaje się być. Przez całe wieki wierzenia podlegały licznym modyfikacjom w zależności od panującej sytuacji, mody i poziomu lęku przed rozwijającą się nauką.

Kapłani jednak nie do końca zdają sobie sprawę, że prędzej czy później historia – tak jak w przypadku płaskiej ziemi- zweryfikuje ich poglądy. Księża katoliccy wygłaszający kłamliwe opinie publicznie nie chcą przyjąć do swojej świadomości, że w ślad za przekazaną informacją idą konkretne postawy: homofobia, ostracyzm, nasilają się podziały społeczne, brakuje dyskursu między grupami ludzi o różnych światopoglądach.

Osoby myślące racjonalnie szukają odpowiedzi, patrzą na sprawy z różnych perspektyw. Dzięki temu są mniej podatni na tanie chwyty ze strony ludzi, którzy żerują na naiwności i umysłowym lenistwie swoich odbiorców. Dobrym przykładem są dzieci, które w okresie dojrzewania podświadomie zaprzeczają dotychczasowym autorytetom. Jeżeli te cechy nie są tłamszone przez rodziców, szkolę czy  niedouczonego katechetę ,młodzi ludzie stają się kreatywni, nie boją się wygłaszać swoich opinii , nie boją się konfrontacji swoich przekonań z rzeczywistością. Dobrze wiedzą, że dzięki temu poznają świat takim, jakim on jest, a nie takim jakim go ktoś im namalował.

Cała historia religii – jest historią wyobrażeń o Bogu, które są umiejętnie wykorzystywane przez różnych bigotów, którzy swoje frustracje i lęki wykorzystują do zdobywania wpływów politycznych i korzyści majątkowych. Ten mechanizm działa od wieków, a jego skutki są opłakane. Zatraca się świadomość, że nie ma różnicy między ateistą, katolikiem czy Świadkiem Jehowy –  wszyscy jedziemy na tym samym wózku Tu i Teraz

Na świecie jest coraz więcej konfliktów zbrojnych, okrutnych aktów przemocy , których źródła tkwią w braku akceptacji różnorodności światopoglądów i wyobrażeń boga. Ludzie nie walczą za boga, ludzie walczą o dominację swojego wyobrażenia boga. A co na to sam bóg ?  Czemu nie odpowiada na miliony modlitw o pokój i jakie z tego płyną wnioski ? Te pytania niech zostaną otwarte dla osób wierzących; jeżeli trafiłaś/trafiłeś na ten wpis może skusisz się na dyskusję  w komentarzach.

Polecam „świeżynkę” wydawniczą –  książkę Janusza Majcherka „Bóg bez znaczenia”.

W połowie wieku XX Andre Malraux powiedział, a wielu później po nim to powtarzało, że „wiek XXI będzie wiekiem mistyki, albo go w ogóle nie będzie”. Żyjemy w połowie drugiej dekady XXI wieku i mistyków w istocie przybywa, ale nie wydaje się, by ich obecność zmieniała nasz świat na lepszy. Pewnie dlatego pojawia się coraz więcej głosów, które przekonująco dowodzą, że zarówno bez mistyków, jak i bez ich Boga nie tylko da się żyć, ale żyje się pełniej i szczęśliwiej.

Takich głosów przybywa również w „katolickiej Polsce”. Książka Janusza Majcherka Bóg bez znaczenia to jeden z dowodów, że nie wolno przejść obok nich obojętnie. Autor przekonująco wyjaśnia, iż takie „bezbożne” życie może być dobre, spełnione i szczęśliwe. Książka w sposób zwięzły i przystępny rozbija religijne iluzje, ukazując możliwość dojrzałej i odpowiedzialnej obecności w świecie bez konieczności odwoływania się do pozaziemskich autorytetów.

Lektura obowiązkowa dla wierzących i ateistów.

profesor Stanisław Obirek

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułGrecja żąda od Niemców 279 mld za okres z II Wojny Światowej
Następny artykułNiemcy piszą o Kukizie. „Jego czas już minął”
Mariusz Hnatiuk

Bloger, współtwórca portalu PolskiAteista.pl Poza stadem… Jestem zwolennikiem laickości państwa, w którym każdy zna swoje miejsce — rząd jest w parlamencie, a religie w swoich kościołach. Nie jestem ateistą wojującym z Bogiem, bo jest to walka z wiatrakami. Jestem natomiast ateistą wojującym z religijnymi absurdami, które są używane do tworzenia sztucznych podziałów między ludźmi o różnych światopoglądach. Szanuję osoby wierzące i ich przekonania, i tego samego oczekuję w zamian. Szukam wspólnej płaszczyzny do prowadzenia konstruktywnej wymiany poglądów. Interesuję się psychologią społeczną w zakresie wpływu stereotypów na relacje między ludźmi.

Zobacz również