UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Sebastianm

BOR nie ma ostatnio dobrej prasy. Do licznych wypadków i kolizji z udziałem kierowców Biura Ochrony Rządu, teraz dochodzi afera z zachowaniem funkcjonariuszy podczas pobytu w jednym z hoteli.

Sprawa swój początek ma w sierpniowych nawałnicach, które zdewastowały ogromny obszar kraju. 19 sierpnia na tereny zniszczone przez nawałnicę przyjechała premier Beata Szydło. Noc z 18 na 19 sierpnia w hotelu w Chojnicach spędziło kilku funkcjonariuszy BOR.

Ich odwiedziny obsługa hotelu przeżyła niezwykle boleśnie. Jak informują media, w pokoju hotelowym całą noc trwała suto zakrapiana impreza. Były też liczne interwencje pracowników hotelu, które jednak nie przynosiły żadnych skutków. Według informacji prasowych, pokój hotelowy miał być tak zdewastowany, że straty obliczono na kilka tysięcy złotych.

Biuro Ochrony Rządu wydało komunikat, w którym zaprzecza części z tych informacji. Według rzecznik prasowej BOR-u, Katarzyny Kowalewskiej, nie ma mowy o alkoholu albo dewastacji pokoju hotelowego.

– 19 sierpnia w godzinach popołudniowych do Biura wpłynęła informacja dotycząca naruszenia przez dwóch funkcjonariuszy obowiązującego na terenie hotelu zakazu palenia. Za naruszenie zakazu hotel nałożył karę na funkcjonariuszy, a ci ją w pełnej wysokości uregulowali – czytamy w komunikacie.

Mimo to wobec funkcjonariuszy toczy się postępowanie dyscyplinarne. Szef resortu spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak dowiedział się o sprawie z mediów, jednak natychmiast nakazał kontrolę i szybkie wyjaśnienie sprawy.

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również