UDOSTĘPNIJ
Fot. TVN24 - Kawa na ławę

Kiedy w programie TVN24 „Kawa na ławę” podjęto temat dymisji Małgorzaty Sadurskiej oraz jej bardzo prawdopodobnego przejścia z Kancelarii Prezydenta na stanowisko wiceprezesa PZU, Joachim Brudziński postanowił nieco odwrócić uwagę od tych planów. Jako zamiennik, otwarcie stwierdził, iż w czasach obecnych rządów PiS państwowy ubezpieczyciel może pochwalić się najlepszymi wynikami finansowymi od lat. Okazało się niestety, że… nie była to prawda.

– Od kiedy politycy PiS odpowiadają m.in. też za PZU, to ta firma osiąga zyski, o których nasi poprzednicy mogli pomarzyć – stwierdził odważnie Brudziński, czym podkreślić chciał fakt, iż przedstawiciele partii rządzącej podejmują naprawdę dobre decyzje, działające na korzyść ubezpieczyciela. Jego opinia zadziwiła jednak wielu dziennikarzy ekonomicznych, w tym Rafała Hirscha z Gazety Wyborczej, który na prostym wykresie przedstawił „skonsolidowany zysk roczny netto Grupy PZU w mln PLN”.

Krótki i znaczący post publicysty na Twitterze, wytykający Brudzińskiemu kłamstwo, rozpoczął prawdziwą lawinę oskarżeń. Internauci jak zazwyczaj podzielili się na broniących polityka oraz tych, którzy doszukiwali się większych przekłamań w jego słowach. Bez względu na podziały polityczne, liczby przedstawione przez Hirscha mówią jednak same za siebie.

Fot. Twitter
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również