UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Fakt24.pl, Wikimedia/regionfakty.pl

Rodzina Ewy Tylman była tak zdruzgotana po zaginięciu kobiety, że podjęła współpracę z Krzysztofem Rutkowskim. Z perspektywy czasu bliscy dziewczyny zaczynają żałować swojej decyzji.

Szczególny żal do detektywa ma brat Ewy Tylman, Piotr. Mężczyzna oskarża Rutkowskiego o opóźnianie śledztwa i utrudnianie pracy policji.

– Żeby odnaleźć Ewę, podpisałbym nawet pakt z diabłem. Z perspektywy czasu widzę, że praca Krzysztofa Rutkowskiego to kpina – mówi Piotr Tylman.

Rzeczywiście, rodzina kobiety była bardzo zdesperowana, aby ją odnaleźć. Krzysztofa Rutkowskiego wynajęła już dwa dni po zaginięciu kobiety. Detektyw w ramach śledztwa przeprowadzał konferencje prasowe i dynamicznie wysuwał nowe tezy. Jedna z nich łączyła sprawę Tylman z.. satanizmem.

Brat Ewy Tylman poczuł się wyjątkowo dotknięty nieporadnością detektywa, ponieważ znalazł się w jego gronie podejrzanych. Rutkowski oskarżał Piotra o to, iż ten ubezpieczył swoją siostrę i próbuje zarobić na jej sfingowanym porwaniu.

Te bzdury świadczą o braku jakiegokolwiek profesjonalizmu. Zatrudnienie Rutkowskiego to był wielki błąd – mówi Piotr Tylman.

Bracia Ewy podejrzewali, że detektyw nakłaniał świadków do składania nieprawdziwych zeznań. Jego współpracownicy mieli również preparować dowody. W sumie rodzina Ewy Tylman zapłaciła detektywowi 15 tys. zł.

źródło: Fakt24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również