UDOSTĘPNIJ

Polska jest krajem nowoczesnym! Wszystko mamy nowoczesne – kilka odcinków autostrad, Pendolino, Stadion Narodowy (z funkcją basenu) i wiele innych wspaniałych rzeczy, o których mówić można godzinami. Jako socjolog, ze sporym zdumieniem muszę przyznać, że największy postęp technologiczny dokonał się w warstwie społecznej.

Dlaczego? Spieszę z tłumaczeniem! Otóż niedawno okazało się, że mamy w Polsce niemal w pełni zinformatyzowany elektorat, bowiem w badaniach preferencji wyborczych, organizowanych przez Jedyną Słuszną Telewizję Narodową, udział biorą tzw. boty, czyli „obywatele” pozbawieni ludzkich słabości w sensie dosłownym. Nieposiadający ciał i uczuć – zdolni do działania w pełni racjonalnego (niczym w koncepcji Maxa Webera, który nawet nie śnił o takim rozwiązaniu).

Nasze cudowne Boty Narodowe mimo, że nie są ludźmi (być może jednak kiedyś jakaś ustawa przyzna im obywatelstwo), to jednak podejmują wspaniałe decyzje. Z ogromną determinacją  potrafią choćby w internetowej sondzie oddać nawet 1000 (słownie: tysiąc) głosów na sekundę na Bronisława Komorowskiego. Podejrzewam, że w podzięce pan prezydent już szykuje ordery, a w honorowym miejscu władza wzniesie „Pomnik Nieznanego Wyborcy”.

W tym momencie zwracam się do Pana, Panie Prezydencie – proszę się nie przejmować szaleńcami! Niektórzy po prostu nie są w stanie uwierzyć, jak bardzo nowoczesne społeczeństwo z obecnym rządem Pan buduje. Rzekłbym, że na miarę XXV wieku (lub jeszcze lepsze)!

W tym miejscu niestety zakończę żarty, gdyż w mojej opinii, nad „wolnością”, którą dysponujemy można tylko zapłakać. Jesteśmy nieprawdopodobnie manipulowani i TVP to jedynie jeden z wielu przykładów propagandy, którą jesteśmy karmieni. Jak słusznie zwrócił uwagę dział wiadomości portalu Pikio.pl, w  niemal każdej telewizji istnieje tylko czterech kandydatów na prezydenta – Komorowski oraz trzech innych, którzy mają za zadanie udawać realną opozycję.

Należy sobie uświadomić, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat przy władzy było już PSL (które rządzi nadal), PiS (którego rządy także nie poprawiły życia Polakom) oraz SLD (które paradoksalnie może pochwalić się bardziej prawicowym programem gospodarczym od PiS).

Mimo tego w mediach głównego nurtu pokazywani są niemal wyłącznie kandydaci tu wspomniani. Mówi się o nich bardzo wiele, każdego dnia – nawet, gdy ci przez miesiąc nie mówią nic, jak p. dr Magdalena Ogórek. Pani Ogórek wygłosiła wprawdzie swoje walentynkowe przemówienie, na którym wyglądała jak (dość estetyczna) marionetka, lecz niestety postanowiła kontynuować swoją strategię, nie opowiadając na pytania, nawet przyjaźnie nastawionych dziennikarzy.

Co innego Andrzej Duda, kandydat „prawicy”. Ten mówi bardzo wiele i kreowany jest na człowieka, który zmieni Polskę. Wyborcy PiS nie widzą jednak, że pan Duda ściga się z pozostałymi kandydatami na lewicowe (sic!) postulaty, dotyczące choćby spełniania kolejnych zachcianek związkowców. Z autopsji wiem jednak, że ze zwolennikami PiS, w ogromnej większości po prostu nie da się rozmawiać, gdyż jeśli ktoś poddaje w wątpliwość prawicowość Jarosława Kaczyńskiego lub „zamach smoleński”, od razu staje się „pachołkiem Moskwy” (ostatnio sam nim zostałem), satanistą lub masonem (mimo, że przeciętna słuchacz/ka toruńskiego radia nie za bardzo ma pojęcie o wolnomularstwie).

Kandydat PSL, Adam Jarubas to z kolei kandydat, który przedstawiany jest jako „młoda siła ludowców” – podobnie jak równie „charyzmatyczny” minister Władysław Kosiniak – Kamysz. Przypomnę tylko, że na długiej liście sukcesów pana ministra jest portal internetowy dla… bezdomnych. Za jedyne 50 milionów złotych można było sobie na to pozwolić…

Czasem (pomimo młodego wieku) nie mam już sił patrzeć jaka ciemnota wciskana jest ludziom przez największe media, na czele z TVP, TVN i GW. Jednym z moich marzeń jest to, aby chociaż 20% wyborców zrozumiało kiedyś, że chwaleni w telewizji i prorządowej prasie politycy naprawdę różnią się najczęściej jedynie wyglądem i stopniem religijności, a głoszone przez nich postulaty nie wnoszą de facto nic nowego do rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej.

Niniejsze rozważania chciałbym zakończyć małym, pozytywnym akcentem. Nadzieję na wiarę w wolne i jednocześnie duże media daje mi bowiem telewizja Polsat, która w ostatnich dniach stara się zachować obiektywizm, co udowodniła relacjonując konwencję wyborczą Janusza Korwin – Mikkego, poruszając kwestię odrzucenia przez Sejm zwiększenia kwoty wolnej od podatku oraz otwarcie mówiąc o kasowaniu pytań internautów na profilu Platformy Obywatelskiej. Być może p. Solorz pomimo posiadania ogromnych środków pieniężnych również jest zmęczony obecną rzeczywistością…

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDla TVP jest tylko 4 kandydatów na prezydenta. Pikio.pl zrobi z resztą debaty
Następny artykułAmeryka nam pomoże
Daniel Górny

Absolwent socjologii na UAM w Poznaniu, od wielu lat konserwatywny liberał. Interesuje się kwestiami związanymi z mediami, socjologią gospodarki oraz szeroko pojętą zmianą społeczną.

Zobacz również