UDOSTĘPNIJ

?Dziewczyny, alkohol, pieniądze, samochody i pistolety?, ?samochody, kobiety, boks i Polska? ? czy to spowiedź gangstera, wyznanie wartości podejrzanego typa z półświatka, czy zapowiedź amerykańskiego filmu sensacyjnego klasy D? Pudło! Pierwszy cytat pochodzi z okładki najnowszego tygodnika ?Wprost?, drugi zdobi ostatni numer ?Newsweeka?. Zadbano także o idealną oprawę graficzną: (były) rzecznik Hofman i (były) agent Tomek dzierżą broń i patrzą na nas zuchwale w westernowej stylizacji na okładce pierwszej z gazet. ?Newsweek? zdecydował się z kolei przedstawić boskiego agenta wspartego o motor, z bronią w ręku i żelem we włosach, całość zaś wieńczy i spina pasek z gigantycznym logo D&G.

Na aspektach wizualnych różnice między obydwoma tygodnikami właściwie się kończą. Zawartość jest bliźniaczo podobna, a wszystko oscyluje wokół tego, co nas kręci i podnieca: seksu. I tak: we ?Wprost? o słynnym członkostwie Hofmana i kobietach agenta Tomka. ?Newsweek? donosi, że dziewczyna polskiego Bonda ?gustuje w dobrych perfumach i seksownej bieliźnie?. We ?Wprost? demaskatorski reportaż o nowym ministrze sportu, który w rodzinnym Konstantynowie Łódzkim zasłynął pijackimi awanturami, po których telewizor leciał przez okno; w Sejmie pijackich awantur było tyle samo, o ile nie więcej, tylko efekt inny: atakowanie sejmowego pokoju Sandry Lewandowskiej lub też łapanie się za genitalia w towarzystwie partyjnych koleżanek i zaczepki typu (gazeta cytuje) ?chodź, maleńka, pokażę ci, jak wygląda prawdziwy facet?. ?Newsweek? donosi, że w Polsce powstaje coraz więcej portali dla małżonków, którzy mają ochotę na zdradę, więc jedna z dziennikarek udaje znudzoną żonę i dostaje wiadomości: ?Wyglądasz na grzeczną dziewczynkę, mam nadzieję, że taka nie jesteś. W pierwszej chwili pomyślałem, że nie masz pod spodem stanika. Zobaczymy się??

Po tej swoistej ?grze wstępnej? pora na konkrety: różne typy seksualności. ?Wprost? przygląda się życiu i motywom osób aseksualnych (?Przyjaciółka podsuwała jej poradniki i afrodyzjaki. Sugerowała pozycje, kazała oglądać filmy i pokazywała pisma. Bez skutku.?), natomiast ?Newsweek? w drugą stronę ? opisuje biseksualizm (?Kąpałyśmy się, opalałyśmy się, ganiałyśmy na golasa. Na tym słońcu docierało do mnie, że ja nie patrzę na nie tak, jak się patrzy na koleżanki?). We ?Wprost? nawet dział zagranica musi otrzeć się o coś ?niegrzecznego?, opisuje więc rozrywkowego burmistrza Toronto, który pali crack, upija się do zaniku pamięci i ?w niewybrednych słowach wyrażał chęć skonsumowania pewnych części ciała? koleżanki z pracy.

A teraz zastanówmy się, po co kupujemy tygodniki opinii? Czy nie po to, żeby dzięki pogłębionym komentarzom uznanych redaktorów lepiej poznać przyczyny i skutki aktualnych wydarzeń, meandry krajowej i zagranicznej polityki, wyrobić sobie własną opinię na najważniejsze tematy, dowiedzieć się, czym żyje Polska i świat? Czy pomoże nam w tym informacja o bieliźnie ex ? dziewczyny agenta Tomka, dawnych ekscesach Biernata, studium internetowej zdrady oraz informacje o wyuzdaniu Roba Forda? Najlepiej bronią się opisy seksualności, mogłyby spokojnie ? podparte danymi z badań, opiniami licznych ekspertów ? znaleźć się w dziale ?nauka? i dostarczyć rzetelnej wiedzy, zamiast tanich opisów erotycznych przygód (lub ich braku) anonimowych bohaterów.

Jednak to właśnie wywoływanie emocji, a nie, jak jeszcze parę lat temu, dostarczanie rzetelnych informacji i opinii, stało się głównym celem tygodników społeczno ? politycznych. Powód jest banalny: to emocje, a nie nudne fakty i przydługie artykuły skłonią ludzi do zakupu gazety i wygenerują zyski. Pytanie tylko: dokąd to zmierza? Wiadomo, że kiedy rozpoczyna się takie erotyczne zabawy, bardzo trudno się wycofać i je skończyć, a granica przesuwa się coraz dalej (wystarczy obejrzeć sobie ?Gorzkie gody? a wiadomo, o co chodzi ;). Jeśli nasze najpopularniejsze tygodniki opinii będą dalej szły w tą stronę, niedługo zamiast w kawiarni czy u fryzjera znajdą swe miejsce w pokoju … do pobierania nasienia. A tego naprawdę im nie życzę.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZ IGŁY WIDŁY
Następny artykułEurosceptyczna żonglerka liczbami
Daria Trapszo - Drabczynska
Absolwentka stosunków międzynarodowych i politologii (a konkretnie marketingu politycznego), przewodnicząca Ruchu Młodych w Warszawie, członkini mazowieckiego zarządu Twojego Ruchu. Współprowadzi 2 blogi: http://disstance.blogspot.com/ i http://mlodzipomaranczowi.pl/.

Zobacz również