UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Politycy szukają licznych usprawiedliwień dla swoich uchybień. Zrzucają winę na władze lokalne, na innych ministrów, na opozycję. Coraz śmielsze teorie wysuwa minister Mariusz Błaszczak w kontekście ostatnich nawałnic, które przeszły przez Polskę.

Minister spraw wewnętrznych i administracji znalazł odpowiedź na pytanie „dlaczego podczas ostatnich nawałnic nie działały telefony komórkowe”. Jego zdaniem winny za to jest „obcy kapitał”, w którego ręku jest większość przekaźników telekomunikacyjnych.

– Rozmawialiśmy na ten temat z samorządowcami z województwa kujawsko-pomorskiego. Sprawa wygląda w ten sposób – stacje przekaźnikowe telefonii komórkowej nie są wyposażone w agregaty i w sytuacji braku dostępu energii elektrycznej ten system pada – opisał problem minister.

Sama diagnoza to jednak za mało. Trzeba znaleźć winnych i rozwiązanie problemu. A to okazuje się bardzo proste. Repolonizacja.

– Sytuacja jest o tyle utrudniona, że firmy telefonii komórkowej to jest w większości kapitał obcy – stwierdził. – Jednak kapitał ma narodowość i widzę większe zaangażowanie firm, które są polskimi firmami, w niesienie pomocy, niż firm, które są przedstawicielami obcego kapitału – dodał Błaszczak.

Ta wypowiedź ministra rozbawiła internautów, którzy ironizują na jej temat na Twitterze. Głos zabrał nawet europoseł z ramienia PO Adam Szejnfeld.

– OK, zrozumieliśmy, zapisaliśmy: Stacje więc do dekomunizacji, dekoncentracji i repolonizacji (plus oczywiście uagretowienie!) – ironizuje polityk.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również