UDOSTĘPNIJ
foto: youtube

Stanisław Piotrowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z dziennikarzami w Sejmie, by porozmawiać o reformie sądownictwa. Kiedy jeden z dziennikarzy przyparł go do muru pytaniami, Piotrowicz zareagował agresją słowną na swoją bezradność.

W najbliższą środę posłowie będą debatować nad poprawkami do ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, zaproponowanymi przez prezydenta. Poseł spotkał się z dziennikarzami w sejmie, by porozmawiać o zmianach, które są powszechnie stosowane w Europie, a w jego mniemaniu są konieczne.

Zobacz także: PiS robi wszystko by usunąć to zdjęcie. Tak ogromnej kompromitacji jeszcze nie było

Dziennikarz Onetu ujawnia manipulowanie faktami

Z opinią polityka nie zgodził się dziennikarz Onetu Kamil Dziubka. Dziennikarz rozpoczął dyskusję z Piotrowiczem, zarzucił mu manipulowanie faktami. Stwierdził, że dziennikarze znający temat są bardziej świadomymi politycznie osobami niż przeciętny wyborca, któremu można wmówić wszystko, a proponowany system wcale nie jest taki sam, jak u naszych zachodnich sąsiadów. W Niemczech specjalna komisja złożona z polityków, powołuje pięciu sędziów federalnych Sądów Najwyższych. Sędziów federalnych powołuje 16 przedstawicieli parlamentu i 16 ministrów sprawiedliwości ze wszystkich landów.

Okiem ekspertów

Serwis oko.press przyjrzał się systemowi stosowanemu w Niemczech.

„Środowisko sędziowskie nie jest jednak pozbawione wpływu na przebieg rekrutacji. Asystuje ono przy tym procesie za sprawą Presidialrat, rady sędziowskiej, która opiniuje kandydaturę – przy jej negatywnej opinii kandydatura nie ma szans powodzenia. Nieco upraszczając, można powiedzieć, że choć oba rozwiązania (niemieckie i PiS-owskie – red) zakładają wpływ polityków na wybór sędziów Sądu Najwyższego, w Niemczech ich kandydatury mogą zablokować tylko sędziowie, a w projekcie PiS decydują o tym także politycy”.

Piotrowicz przyparty do muru

Dziennikarz ukazał, jak wygląda wybieranie sędziów w poszczególnych krajach, a było ono zgoła inne od tego, jak przedstawia to swoim wyborcom PiS. W Austrii rząd powołuje sędziów. W Danii i Holandii minister sprawiedliwości. W Szwecji rząd i parlament. W Hiszpanii parlament. Piotrowiczowi zabrakło argumentów i zareagował przemocą słowną wobec dziennikarza Onetu. Wykrzykiwał: „dla kogo pan pracuje?!”

Zobacz także: PiS ma rekordowe poparcie? Oto dowód, że tak nie jest

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również