UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr

O nadchodzących zmianach w rządzie PiS mówi się od dawna. Ostatnie prognozy medialne zdają się być wyjątkowo celne. 

Nie od dziś mówi się o słabnącej pozycji Beaty Szydło. Opinię taką wygłaszała m.in. „Rzeczpospolita”. Według gazety Szydło zastąpi marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego. Na miejsce premier z kolei wejdzie Jarosław Kaczyński, ale nie na długo. Pod koniec kadencji premierem miałby zostać Mateusz Morawiecki.

Z tą opinią nie zgadza się dziennikarka „Wprost”, Joanna Miziołek, która komentuje spekulacje na temat roszad w rządzie. Premier ma nadal być dobrze oceniana przez prezesa PiS.

W odróżnieniu jednak od Beaty Szydło, swojej pozycji pewien nie może być Witold Waszczykowski. W sejmowych kuluarach mówi się, że jest pewnikiem do dymisji, a stanie się to już na kongresie PiS, który planowany jest na 1 lipca.

Beata Szydło ma nadal dobre notowania u prezesa PiS. Ponadto, słupki poparcia dla PiS nie spadają. Jedyną osobą, która może być pewna zmiany stanowiska jest Witold Waszczykowski, który zostanie ambasadorem Polski przy Radzie Bezpieczeństwa ONZ – stwierdziła Joanna Miziołek.

Na mocnej pozycji pozostawać ma Antoni Macierewicz. Zyskał w oczach prezesa wynikami pracy prokuratury w sprawie ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. Nie wszyscy ministrowie są jednak w tak dobrym położeniu.

Bardziej zachwiana jest pewnie pozycja Jana Szyszki, ministra środowiska. Kilka osób z pewnością zostanie z tego rządu odsuniętych, żeby poprawić wizerunek. Pytanie, czy jest to dobry termin, ponieważ będą wakacje i ludzie nie będą zainteresowani polityką, natomiast z pewnością będzie to jasny sygnal, że PiS chce odświeżyć swój wizerunek przed wyborami samorządowymi, które odbędą się w 2018 roku – skomentowała Joanna Miziołek.

źródło: Wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również