UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, republika.pl

Walczyć ze smogiem można na różne sposoby. Wprowadzenie zakazu spalania plastiku w domowych piecach, ograniczenie w miastach ruchu samochodowego czy darmowa komunikacja miejska to pomysły, które pierwsze przychodzą do głowy. Całkiem inne rozwiązanie postanowiono wprowadzić w Łodzi i okolicach. 

Władze województwa rozsyłają ulotki informacyjne, a mieszkańcy zachodzą w głowę, o co tak naprawdę chodzi. Wszystko przez absurdalny zakaz, jaki wprowadzono. Zapewne, gdyby Bareja żył, miałby niesamowity materiał na kolejny film.

Mieszkańcom Łodzi i okolic zakazano bowiem w styczniu… grillowania na balkonach i tarasach. Władze przekonują, że to niezbędny środek walki ze smogiem w Łodzi, który już niejednokrotnie zagrażał miastu. Stężenie pyłów PM10 w łódzkim powietrzu nierzadko przekracza dozwolony poziom trzykrotnie.

Chociaż ludzie są w stanie zrozumieć konieczność walki ze smogiem, nie są w stanie pojąć dlaczego zakazano tego w styczniu.

Jak twierdzi jednak Grzegorz Gawlik z Urzędu Miasta Łodzi, wprowadzenie zakazu w styczniu było konieczne. Wszystko przez decyzję sejmiku wojewódzkiego, który postanowił zainicjować walkę ze smogiem. Gdyby władze Łodzi nie podjęły jakichkolwiek działań ograniczających trujące pyły w powietrzu, zapłaciłyby karę.

 – Wysłanie pism wynika z obowiązku nałożonego na urząd przez Sejmik Województwa Łódzkiego, który przyjął uchwałę w sprawie programu ochrony powietrza w województwie. Gdyby miasto nie zrealizowało tego obowiązku, to Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska mógłby nałożyć na urząd miasta grzywnę w wysokości 10 tys. zł – mówi Gawlik.

Nie tylko mieszkańcy województwa są zdziwieni. Łódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wskazuje, że wprowadzenie zakazu grillowania to walka z wiatrakami. Ta forma przyrządzania jedzenia jest stosunkowo niegroźna dla powietrza, nawet w szczycie sezonu.

 – Wpływ grillowania na powstanie smogu jest co najwyżej marginalny. Zimą do jego powstania przyczynia się głównie spalanie w piecach węgla i drewna, a latem samochody i autobusy – komentuje Bartłomiej Świątczak z Łódzkiego WIOŚ.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również