UDOSTĘPNIJ

Ciekaw jestem czy jest jakikolwiek naród na świecie, który pozwala pluć sobie w pysk i opowiada wkoło, że to komary sikają. Polacy, jeśli nie są jedyni, to zdecydowanie wiodą prym w tym niechlubnym rankingu. Zezwoliliśmy na to, by w światowych mediach nieustannie pisali o „polskich obozach śmierci”. Wielu redaktorów używa tego haniebnego zwrotu nieświadomie, bo po prostu tak się mówi. Tak jak lodówka jest lodówką, a kmiot kmiotem.

Z jednej strony polskie ambasady zwykle działają sprawnie i uświadamiają dziennikarzy oraz publicystów. Problem polega na tym, że o sprostowaniach dowiaduje się 10% tych, którzy przeczytają o „polskich obozach”. Więc albo zaczniemy ostro reagować na wszelkie kalumnie albo za kilkadziesiąt lat na całym świecie będziemy uznawani za współwinnych, jak nie winnych zbrodni popełnionej na narodzie żydowskim i polskim. Tak, polskim, bo po pierwsze Żydzi byli częścią tego narodu, po drugie nie tylko oni ginęli w komorach.

Tego jednak nie wiedzą zagraniczne media i drukują liryczne ekskrementy z rynsztoka historii, którymi ciskają w biało-czerwone barwy. Austriacka gazeta „Heute” relacjonując obchody 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz sugerowała, że Bronisław Komorowski mówiąc o tym, iż „Niemcy zamienili Polskę w cmentarz” zapomniał o „winie Polaków”.

„Tymczasem zamordowano aż 3 mln polskich Żydów. Później mówił o tym Roman Kent, który przeżył Auschwitz. Zaproponował 11 przykazanie „Nie bądź nigdy biernym”. Ani biernym widzem ani biernym uczestnikiem wydarzeń.” – grzmiała gazeta. (źródło: wpolityce.pl).

Mało tego, na stronie internetowej izraleskiego Yad Vashem jest mowa o „polskich obozach koncentracyjnych”. Wzmianka znajduje się w biografii jednego z niemieckich architektów obozów, Christiana Wirtha.

yad vashe,m

Skandaliczne i haniebne sformułowanie znalazło się nawet na stronie CNN. Kto wie ile razy nie udało się wyłapać „polskich obozów” i ile setek tysięcy jełopów na świecie jest przekonana, że zbrodni dokonali Polacy, no, może na spółkę z „nazistami”.

Szczerze mówiąc, trudno winić dziennikarzy. Oni nie mają zbytnio styczności z polską historią i to naszym zadaniem jest odkłamywanie historii. Problem polega jednak na tym, że nie wiedzieć dlaczego, sprawą interesują się głównie media prawicowe. Część lewicy uznaje sprzeciw wobec „polskich obozów” za wyraz kompleksów, cebulactwa, wieśniactwa i reszty bełkotanych przez nich haseł, które modne były w 2007. Lewicowe bezbeki przebija jednak część tak zwanej prawicy, która ostrze oburzenia kieruje w stronę Żydów zaśmiecając sieć prostackimi bieda-żartami o kominach. Cóż, kopiemy się nawzajem po kroczu i kiedyś za to odpowiemy. Do wszystkich oszołomów od prawicy do lewicy, do głąbów bagatelizujących temat i dziennikarzy robiących to umyślnie: pierdo**** się.

Już na sam koniec chciałbym skomentować to co napisała Agnieszka Gozdyra na Twitterze.

gozdyra

Może żyjemy w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, ale ja nie widzę, by sprawa Pani Pileckiej przykryła to co się wydarzyło w Auschwitz. Co do tekstu o zaproszeniu, mam nadzieję, że gdy Pani ochłonęła, ma Pani świadomość jaki był żenujący. Skoro każdy może przyjść, to po co w ogóle wysyłać zaproszenia? Łapiemy o co chodzi? Klawo.

Mój fanpage: LINK

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również