UDOSTĘPNIJ
źródło/wikimedia.org

Jak ujawniła „Gazeta Finansowa”, publikacje tygodnika Wprost z 2012 bardzo przysłużyły się Amber Gold i OLT Express. Właściciel gazety, Michał Lisiecki kontaktował się nawet bezpośrednio z prezesem Amber Gold, Marcinem P., by znaleźć mu agencję PR.

Publikacje Wprost reklamujące usługi Amber Gold i powiązanych z przedsiębiorstwem linii lotniczych OLT Express zaczęły się ukazywać już od początku 2012 roku. Co ciekawe, większość z nich nie była podpisana przez autora imieniem i nazwiskiem, a tylko inicjałami „mp”.

Tytuły kolejnych artykułów nie pozostawiały złudzenia, że ich treść optuje za przedsiębiorstwami powiązanymi z Marcinem P.: „Nowa tania linia lotnicza połączy miasta w Polsce” – publikacja o OLT z 15 lutego 2012, „Z Warszawy polecisz do Mediolanu, Wenecji i na Islandię” – artykuł z 22 lutego. Oba teksty pochlebnie opisują usługi nowych linii lotniczych. Kolejny materiał o OLT jest z 31 marca – „OLT Express już lata nad Polską”. Później w kwietniu ukazało się pięć tekstów w podobnej konwencji.

Wprost publikowało podobne materiały także w momencie, gdy zaczęto wykazywać nieprawidłowości związane z działaniem parabanku i linii lotniczych. Treści, które znaleźć można było wtedy w Pulsie Biznesu czy później w Rzeczpospolitej ujawniały krok po kroku ciemną stronę parabanku. Gazeta Lisieckiego próbowała ośmieszać wtedy dziennikarzy i publikacje, które demaskowały ukryte oblicze przedsiębiorstwa finansowego.

Jak wynika z maili, do których dotarła „Gazeta Finansowa”, na początku lipca prezes zarządu Amber Gold i główny udziałowiec OLT Express, Marcin P., zwrócił się z prośbą o pomoc do Michała Lisieckiego. Prosił, aby właściciel Wprost znalazł mu agencję PR. Już w kolejnym mailu dziękuje mu za znalezienie takowej i prosi o namiar na nią.

„Witam, Michał dzięki za informację. Podaj mi namiary na tę agencję PR, o której rozmawialiśmy” –  można wyczytać w mailu Marcina P. do Lisieckiego.

Jak się jednak okazuje, znaleziona przez Lisieckiego agencja MDI odmówiła współpracy z Amber Gold. Jak mówią jej pracownicy, „odrzucili tę propozycję, a czas pokazał, że mieli rację”.

Po rozpętaniu się afery wokół Amber Gold w lipcu 2012 roku, Wprost i Bloomberg Businessweek dalej publikowały treści dotyczące parabanku: „Prezes Amber Gold: nie jesteśmy piramidą finansową” – tekst z 22 lipca, „Amber Gold ciągle walczy – otwiera kolejne placówki” – artykuł z 26 lipca.

Następnego dnia, 27 lipca, we Wprost ukazał się artykuł, który winą za złą passę Amber Gold obarcza Komisję Nadzoru Finansowego: „KNF próbuje zniszczyć Amber Gold?”. Komisja miała rozesłać do banków w Polsce pismo, w którym informuje, że parabank działa niezgodnie z prawem. Z kolei dwa dni później, 29 lipca, z łamów Wprost zaatakowano LOT –  „LOT jak krwiopijca – podnosi ceny po upadku OLT Express”.

Z kolei 5 sierpnia Lisiecki oficjalnie oświadcza na Twitterze, że jest po stronie Marcina P. i Amber Gold oraz OLT Express: „W Businessweek odkrywamy karty dotyczące Amber Gold / OLT i twarz właściciela. W tym sporze stoję zdecydowanie po stronie przedsiębiorcy”.

Tego samego dnia na internetowej stronie Wprost ukazują się trzy artykuły dotyczące afery. Tytuł ostatniego z nich brzmi „Prezes Amber Gold: zniszczono mnie i moje dzieci”, a w nim słowa Marcina P. – „Moje linie lotnicze zalazły za skórę LOT-owi i skarbowi państwa, dlatego zniszczono mnie i moje dzieci – OLT Express i Amber Gold”.

Już pięć dni później na łamach Wprost ukazują się treści, które w aferę wciągają syna obecnego premiera, Donalda Tuska, Michała. Z kolei 11 sierpnia Wprost publikuje artykuł, w którym są zdjęcia umowy między Michałem Tuskiem a Marcinem P. Niestety nie wiadomo jak gazeta weszła w posiadanie dokumentu wewnętrznego Amber Gold. Tego typu treści ukazywały się we Wprost przez kolejnych kilka dni, do momentu zatrzymania Marcina P. przez Policję.

Dzięki tym publikacjom do Wprost w 2012 roku wpłynęło około 1 mln złotych. Na artykułach wspierających Amber Gold zarobiła także inna gazeta, której właścicielem był wówczas Michał Lisiecki, Bloomberg Businessweek – 1,2 mln złotych. Wyliczono, że te pieniądze stanowiły 47% wydatków Amber Gold na reklamę.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: gf24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również