UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Jeszcze tydzień temu „Partia na rzecz wolności” Geerta Wildersa prowadziła w sondażach. Dojście do władzy zadeklarowanego anty-islamisty miało być potężnym wstrząsem dla Holandii ale i dla całej Unii Europejskiej. W ostatniej chwili wszystko obróciło się o 180 stopni przez aferę z udziałem marokańskiego policjanta. 

Od 2004 roku, kiedy muzułmanin zamordował reżysera Theo van Ghoga, Wilders żyje w ciągłym strachu. Nieustannie, każdego dnia i każdej godziny otaczają go ochroniarze, a on notorycznie zmienia miejsce zamieszkania i pobytu. Wilders uczynił pewne ustępstwa  i pokazywał się publicznie jedynie na rzecz kampanii wyborczej, w której zaczął odnosić wielkie sukcesy.

Holandią wstrząsnął jednak skandal, który zepchnął Geerta Wildersa z powrotem w cień. O co chodzi? Na jaw wyszło, że jeden z wysokich rangą policjantów o marokańskich korzeniach, który był powiązany z grupą ochraniającą Wildersa współpracował z organizacją przestępczą. Przekazywał kryminalistom poufne informacje, także te dotyczące lokalizacji oraz planów podróży poszczególnych polityków. Dokładnie to czego panicznie bał się Wilders.

Trudno wyobrazić sobie przerażenie wymalowane na twarzy antyislamskiego lidera, kiedy do jego uszu dobiegły powyższe informacje. Wpadł w panikę bojąc się, że oficer wyjawił informacje na jego temat i teraz zostanie zlikwidowany.

– Wyrzucę z kraju te marokańskie szumowiny! – krzyczał jeszcze kilka dni temu Wilders. Trudno nie dostrzec tu smutnej ironii losu, gdyż właśnie jeden z Marokańczyków w ten sposób niemal zaprzepaścił marzenia polityka o przejęciu władzy w kraju. Holender nie tylko bowiem zawiesił swój udział w kampanii wyborczej, ale i całkowicie wycofał się z życia publicznego do czasu wyjaśnienia afery.

Szef służb Erik Akerboom zapewnia, że życie Wildersa nie było zagrożone, jednak ten nie daje wiary i twierdzi, że policjant wyjawił informacje na jego temat przez co teraz czyhają na niego zamachowcy.

Choć teoretycznie Geert Wilders może jeszcze powrócić w tej kampanii, to w praktyce szanse na to są niewielkie. Wybory odbędą się bowiem już 15 marca.

źródło: reuters

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również