UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, pixabay.com

Nauczyciel wuefu, który sprawował pieczę nad orlikiem w Wiązownicy (woj. podkarpackie) stracił pracę. Wszystko za sprawą tego, że podczas gdy obok orlika przechodziła procesja, osoby grające w piłkę nie zwróciły na nią uwagi i wciąż oddawały się grze.

28 maja po mszy w Wiązownicy procesja wyszła ze świątyni, by obejść ją dookoła. Na znajdującym się tuż obok boisku, które od kościoła dzieli jedynie druciana siatka, trwał wtedy mecz piłki nożnej. Choć animator kazał młodzieży zejść z boiska na czas procesji, kilka osób pozostało na orliku mimo to. Wuefista nie miał jednak na nich wpływu – była to młodzież spoza wsi i dorośli.

Dzień później, w niedzielę ksiądz podczas kazania ostro skrytykował zachowanie tych, którzy niewzruszenie grali, gdy obok przenoszono Najświętszy Sakrament. Nie trzeba było długo czekać na reakcję władz. Wójt Wiązownicy, Marian Ryznar, już następnego dnia zwolnił animatora ze stanowiska.

„W niedzielę ksiądz ogłosił na kazaniach, że młodzież, która po sąsiedzku gra w piłkę, nie zwraca uwagi na przechodzącą obok procesję, lecz nadal gra. Następnego dnia wójt zwolnił pracownika, który zarządzał orlikiem” – mówi jeden z mieszkańców Wiązownicy.

Wiele osób stanęło po stronie animatora. Ich zdaniem, decyzja wójta była niesprawiedliwa. Wuefista ma być bowiem bardzo zaangażowany w nauczanie dzieci wychowania fizycznego i organizowanie imprez sportowych.

„To było tylko rozwiązanie umowy-zlecenia z tym animatorem na prowadzenie Orlika. Jednak nadal jest nauczycielem wuefu w szkole i w tym zakresie nic się nie zmieniło” – podkreśla Ryznar.

Jak informują mieszkańcy Wiązownicy, niejednokrotnie już zdarzało się, że treningi na orliku zbiegały się w czasie z procesjami wokół świątyni. Wtedy wuefista nakazywał młodzieży przerwać grę. Inaczej sprawę widzi wójt. Jego zdaniem to już nie pierwsza taka sytuacja, gdy animator nie zapanował nad młodymi.

„Był to już trzeci taki przypadek, dotyczący tego boiska, gdy ksiądz się uskarżał. Podobna sytuacja, jak obecnie, była podczas Drogi Krzyżowej, gdy grupa na orliku dość głośno pokrzykiwała i używała nie do końca cenzuralnych słów, co zakłócało uroczystości. Innym razem, na lodowisku, była głośna muzyka w czasie postu i mszy. Zwracałem już temu panu uwagę” – mówi.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: nowiny24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułOPZZ chce wydłużenia urlopu z 26 do 32 dni
Następny artykułJosé Mourinho: Euro 2016? Stawiam na „polską niespodziankę”
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również