UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter

W piątek niemiecki Bundestag zagłosował za poszerzeniem ram małżeństwa o pary homoseksualne. Wcześniej dozwolone od 2001 roku były związki partnerskie między osobami tej samej płci. Kanclerz Merkel zagłosowała jednak przeciwko.

Przez 12 lat rządów Angeli Merkel temat legalizacji małżeństw homoseksualnych ciągle powracał. Nie decydowano się jednakże w żaden sposób wprowadzać nowych zapisów prawnych dotyczących tego zagadnienia.

Dopiero w poniedziałek Merkel stwierdziła, że glosowanie odbędzie się oraz, że zwalnia swoich posłów z partyjnej dyscypliny, aby zagłosowali wg. własnego sumienia. Słowa padły podczas audycji telewizyjnej, a spowodowane były pytaniem jednego z zebranych na widowni mężczyzn – geja, który chciał dowiedzieć się, kiedy będzie mógł nazwać swojego partnera mężem.

Kanclerz Niemiec znana jest ze swojej negatywnej postawy wobec rozszerzania praw mniejszości seksualnych o małżeństwo. Opowiada się natomiast za adopcją dzieci przez homoseksualistów, czemu zresztą długo była przeciwna. Po głosowaniu zapytana dlaczego oddała taki, a nie inny głos odparła słowami, które lewicowych komentatorów i polityków zapewne mocno zdenerwowały. Jeszcze przed głosowaniem jeden z polityków SPD, zakończył swoją przemowę słowami: „Pani Merkel, dziękujemy za nic!”.

Dla mnie , małżeństwo w niemieckim prawie jest związkiem kobiety i mężczyzny. Dlatego też zagłosowałam dziś przeciwko temu prawu – stwierdziła kanclerz RFN zapytana o powód głosowania na „nie”.

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również