UDOSTĘPNIJ
Źródło: Wikimedia Commons

Prezydent Donald Trump podpisał we wtorek budżet NASA na rok 2017. Są to gigantyczne pieniądze, których zadaniem jest wysłanie człowieka na Marsa. Założenia ustawy podpisanej wczoraj w gabinecie owalnym są takie, że człowiek na Marsie postawi stopę już w 2033 roku. To pozwala podejrzewać, że niebawem będziemy świadkami kolejnego wyścigu kosmicznego.

Budżet NASA na rok finansowy 2017 wynosi 19,5 mld dolarów. Żeby sobie uzmysłowić realną wysokość tej kwoty, warto zobaczyć tę liczbę rozpisaną: 19 500 000 000 dolarów. Takich sum nie jest w stanie wyobrazić sobie i zrozumieć przeciętny człowiek.

W tym budżecie zawiera się program przygotowujący człowieka do podróży na Marsa (pierwszą rzeczą jest przetestowanie kosmicznego systemu startowego oraz kosmicznej rakiety typu Orion), współpraca z innymi agencjami kosmicznymi w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, być może także stała obecność okołoksiężycowa. Chociaż ustawa podkreśla współpracę międzynarodową, a także partnerstwo publiczno-prywatne, to jednak USA ma być liderem tych projektów.

Co ciekawe – USA nie jest jedynym państwem planującym eksplorację Czerwonej Planety. Szykują się do tego Chiny, które chcą osiągnąć cel w 2036 roku oraz Rosja. Ta zdaje się pragnąć kolejnego wyścigu kosmicznego, bo jej plany sięgają nie 2033 roku, ale już 2030. Ponadto celem Rosjan nie jest „postawienie stopy” na Marsie, ale do 2030 roku ma tam powstać stale zamieszkała kolonia.

W budżecie NASA nie są podnoszone kwestie księżyca, więc nie wiadomo, czy USA wyśle tam ponownie człowieka przed 2020 rokiem. Ustawa została podpisana „ponad podziałami”, bowiem w obecności dwóch senatorów republikańskich – Teda Cruza oraz Marka Rubio – kontrkandydatów Trumpa do fotela prezydenckiego.

Źródło: wolnosc24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również