UDOSTĘPNIJ

21-letni kierowca Fiata Seicento jest oskarżony o spowodowanie wypadku z udziałem kolumny uprzywilejowanej, którą poruszała się premier Beata Szydło. Po wypadku wychodzą na jaw kolejne niewygodne fakty…

Szybko puszczono w eter informację, że młody kierowca jest winny i postawiono mu zarzuty. Podkreślano, że przyznał się, iż to on spowodował wypadek. Rychło okazało się, że 21-latek nie przyznaje się do winy. Prorządowe media robiły jednak wszystko by przekonać Polaków, że chłopak spowodował wypadek i uzasadnione jest postawienie mu zarzutów.

Dziennikarze zbadali sprawę. Faktycznie 21-latek złożył zeznania, w których nie przyznał się do winy. W TVP przedstawiono zaś symulację, która manipulowała liniami na drodze. Mało tego, na jaw wychodzi kolejna afera.

Lokalne „Fakty Oświęcim” poinformowały, że na miejscu zdarzenia znajdywały się przynajmniej dwa inne pojazdy. Doprowadzono jednak do sytuacji, że policjanci nie mogli zebrać ich relacji, bo… nie spisano danych kierowców oraz tablic rejestracyjnych samochód. Nie wiedzieć czemu BOR-owcy pozwolili im odjechać.

Dzięki temu nie można ustalić czy kolumna używała sygnałów dźwiękowych oraz kto spowodował wypadek.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również