UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia/ Mohylek

Impreza, jaka miała miejsce przed meczem z Armenią stała się już w zasadzie legendarna. Przykład Sławomira Peszki pokazuje nam, że sportowe media i kibice potrafią wypominać piłkarzom takie wybryki nawet po kilku latach.

„Posiadówka”, która trwała do białego rana, miała miejsce na trzy dni przed meczem z Armenią – tuż po wygranej z Danią. Kilku z naszych piłkarzy przez całą noc siedziało przy kieliszkach. Do reprezentantów dołączyły też ich kobiety – narzeczone i żony, by świętować razem z nimi. Jeden z piłkarzy, najwyraźniej mniej doświadczony w tego typu imprezach, skończył zabawę wymiotując. To właśnie przez niego cała sprawa się wydała.

Okazuje się jednak, że wywołana imprezą afera dopiero się rozkręca. Jak donosi „Przegląd Sportowy”, wewnętrze śledztwo PZPN wykazało, że  także dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan brał udział w alkoholowej libacji.

Choć stan kondycji Iwana ma nieporównywalnie mniejszy wpływ na grę niż ten piłkarzy, to jednak taki nieprofesjonalizm może skończyć się dla niego tragicznie. Nie wiadomo jeszcze, czy Tomasz Iwan straci pracę, jednak z całą pewnością nie uniknie konsekwencji.

źródło: ps

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również