UDOSTĘPNIJ

Skandal z fakturami Mateusza Kijowskiego wstrząsnął Komitetem Obrony Demokracji, ale wszystko wskazuje na to, że organizację czeka kolejna afera. Tym razem chodzi o skradzione, duże pieniądze na działalność, których nie może doliczyć się mazowiecki oddział. 

Zarząd główny Komitetu Obrony Demokracji będzie szedł na wojnę z mazowieckim oddziałem, przeciwko któremu zostanie złożone doniesienie do prokuratury. Takie działania zostaną podjęte w najbliższych dniach, co potwierdził jeden z nowych liderów KOD, Radomir Szumełda.

Świdniccy prokuratorzy będą musieli zmierzyć się więc z kolejnym skandalem w Komitecie Obrony Demokracji. Chodzi o pieniądze, których nie można się doliczyć po przeprowadzonych w 2016 r. zbiórkach publicznych. Wirtualna Polska podaje, że z sejfu organizacji wyparowało co najmniej 8 tysięcy złotych, które ktoś musiał ukraść. Podejrzanym jest bliski współpracownik Mateusza Kijowskiego, który miał dostęp do klucza do sejfu. Wirtualna Polska bazując na doniesieniach swojego informatora nie podaje jednak konkretnych personaliów.

To kolejna sprawa, którą będzie zajmować się prokuratura. Wcześniej wszczęto śledztwo w sprawie oszustwa i poświadczenia nieprawdy w związku z wystawianiem faktur przez firmę Kijowskiego na ponad 90 tysięcy złotych za „usługi informatyczne” dla Komitetu Obrony Demokracji. Akta zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również