UDOSTĘPNIJ

Prawo i Sprawiedliwość na arenie europejskiej znajduje się w niemałych tarapatach. Unia rozważa wdrożenie wobec Polski postępowania, podyktowanego łamaniem przez nasz kraj prawa. Tymczasem rząd chce zwrócić się do niej o pomoc.

Po nawałnicach, które zdewastowały Pomorze, powstał prawdziwy chaos komunikacyjny i decyzyjny. Władza centralna i samorządowcy wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością za rozmiar strat i powolną reakcję w ich zmniejszaniu. W debacie na ten temat pojawiły się pomówienia o zawiść i wykorzystywanie tragedii tysięcy Polaków w walce politycznej.

Z ust szefa MSWiA, który udzielił dziś wypowiedzi, dotyczącej funduszy na pomoc gminom nawiedzonym niszczycielskimi burzami, padły zaskakujące słowa. Nie przypadło to do gustu nastawionym sceptycznie wobec rządu. Minister Mariusz Błaszczak stwierdził mianowicie, że może zwrócić się o pomoc do UE.

 Jesteśmy gotowi, aby po szacowaniu strat wystąpić do Funduszu Solidarności Unii Europejskiej – stwierdził szef resortu spraw wewnętrznych.

Ta decyzja zaskakuje, szczególnie, że polityka Prawa i Sprawiedliwości wydawała się raczej skierowana na jak największą niezależność od Brukseli. Postawa ministerstwa wywołała burzę na Twitterze. Przewagę w komentowaniu tego, co powiedział Błaszczak zyskali, jego przeciwnicy, niejednokrotnie wytykając mu hipokryzję.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również