UDOSTĘPNIJ

Drodzy Państwo cóż to się dzieje w ostatnich dniach, doprawdy istna rewolucja polityczna! Pewna niszowa partia, która notabene funkcjonuje od ponad 10 lat i do tej pory jedyne czym się „zasłużyła” to pstryknięcie paru „słit foci” pod tęczą, z wielką pompą chwali się na prawo i lewo że pozyskała wielką „lokomotywę” niejaką Annę Grodzką. Z całym szacunkiem do tej osoby, ale jest to drugi po Januszu Palikocie polityk, który ma najbardziej negatywny elektorat w naszym kraju. Nawet sam Jarosław Kaczyński czy Donald Tusk nie osiągają takich „rekordów” jak Grodzka, co zresztą doskonale obrazuje miejsce w szeregu polskiej lewicy, a szczególnie tej postępowej i pro-zachodniej. Samo przejście Grodzkiej z tonącego statku jakim bez wątpienia jest Twój Ruch, do kompletnego planktonu nie zmieni zupełnie NIC, bo w Polsce partie pokroju Zielonych są bez najmniejszych szans na jakiekolwiek sukcesy polityczne. Bynajmniej nie jest to wina słabych struktur partii (choć fakt zebrania podpisów w zaledwie 6 okręgach w wyborach do PE nie wystawia najlepszego świadectwa tej formacji), ale braku popytu na poglądy pseudo-ekologiczne, postępowe i demo-liberalne w naszym kraju. Wystarczy porównać Ruch Narodowy i Zielonych. Ci pierwsi, mimo że istnieją około roku, bez najmniejszego problemu zebrali podpisy w całym kraju, organizują 100 tysięczne demonstracje i mimo młodego stażu na scenie politycznej mają przed sobą świetlaną przyszłość, do tego wszystkiego w swoim debiutanckim starcie zdobyli prawie 2% głosów, co przy 0,28% tych drugich wygląda kolosalnie. Nie wspomnę już o KNP, który jest najbardziej popularną partią (i słusznie!) wśród młodzieży. To wszystko sprawia, że partia, do której swego czasu należał pewien lekko zwariowany zwolennik ekologii – Dariusz Szwed, była, jest i będzie folklorem nawet na lewicowej scenie politycznej, a co dopiero w zasięgu ogólnokrajowym. Dlatego też żal mi wszystkich tych ludzi, którzy jak zwykle żyją w utopii i marzy im się w Polsce druga Szwecja czy Holandia. Otóż drodzy koledzy i koleżanki – Jeżeli w takim tempie będzie Wam rosło poparcie, to nawet za 50 lat nie przekroczycie 3%. Może pora zastanowić się jaki jest tego powód, a nie snuć marzenia oderwane od rzeczywistości? Polacy mają w czterech literach związki jednopłciowe,  postulaty zwariowanych ekologów (efekty tego widać w UE i w Niemczech), siłą narzucaną tolerancję i parytety. Polska rzeczywistość jest zupełnie inna niż w zachodnich krajach UE, czego zdecydowana większość polskiej lewicy nie chce dostrzec lub zaakceptować. Może jednak idźmy tą drogą a nie zielenizmami, które mają 0,28% poparcia w społeczeństwie co jest tragedią jakąś okrutną?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również