UDOSTĘPNIJ
źródło/ wikimedia.org

Mieszkaniec Białego Dunajca zakatował towarzyszącego mu owczarka podhalańskiego. 62-letniego juhasa zdenerwował wolny chód czworonoga. Sytuacja miała miejsce w środowy wieczór.

Właścicielka owczarka szukała dla psa nowego właściciela. Choć po kontakcie z Ogólnopolskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami „Animals” była pewna, że pies trafi właśnie tam, plany uległy zmianie. Kobieta musiała szukać więc gdzie indziej.

Chęć przygarnięcia psa wyraził w końcu baca z Białego Dunajca. W środę przekazano mu owczarka. Kilka godzin później pies trafił pod opiekę juhasa, który z polecenia bacy miał zaprowadzić czworonoga do innej bacówki. Jak się jednak okazało, pies miał trudności z chodzeniem i nie był w stanie dotrzymać mężczyźnie kroku. 62-letniego juhasa wprowadziło to w szał.

Ten pierw owinął psa metalową linką i ciągnął go za sobą. Na tym się jednak nie skończyło. Juhas wpadł w szał i zaczął bić psa po głowie kijem. Owczarek nie miał szans.

Wezwany na miejsce weterynarz stwierdził, że pies miał wgniecenia w czaszce. Biegły oświadczył także, że pies cierpiał na dysplazję stawów biodrowych, co było powodem jego wolnego poruszania się.

Juhas usłyszał już zarzuty. Przyznał się do znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i wpłacenie 3 tys. złotych na konto organizacji opiekującej się zwierzętami. Sąd dokona jeszcze decyzji, co do wielkości kary.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: polsatnews.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również