UDOSTĘPNIJ

Trwa konflikt Zbigniewa Stonogi z polską policją. Biznesmen zadzwonił dziś na komendę na Wilczej i zapytał o policjantkę, która pałowała Wiplera. Chce zaoferować jej pracę, czyli… trzepanie dywanów. 

Stonoga dowiedziawszy się, że funkcjonariuszka nadal pracuje na komendzie na Wilczej, postanowił telefonicznie poinformować oddział, że oferuje jej pracę. Jak sam twierdzi, przed świętami ma dywan do wytrzepania, a Pani Beata Jung „tak dobrze tą pałką machała”, że nadałaby się do tej roli.

Policjant, który odebrał telefon poinformował biznesmena, że „ktoś kto się nigdy z patologią na ulicy nie szarpał, nie wie o co chodzi”.

„Pałka jest po to dana policjantowi, żeby z niej korzystał, natomiast na chwilę obecną zdania są podzielone, czy było przekroczenie uprawnień, czy też nie” – dodał policjant.

„Tak się w#urwia policję w Warszawie, dzwońcie ludzie, to legalne” – skwitował Stonoga.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również