Kilkanaście milionów Polaków czekają obowiązkowe zmiany. Liczniki prądu do wymiany, wiemy od kiedy

Autor Artur Łokietek - 21 Lutego 2021

Liczniki energii doczekają się wymiany. Rząd zamierza wprowadzić nowoczesne metody pomiarowe do naszych domów. Sam proces okazuje się jednak być olbrzymią operacją. Wiemy, kiedy spodziewane jest wdrożenie nowego rozwiązania.

Sejm proceduje nowelizację ustawy dotyczącej prawa energetycznego, dzięki czemu w Polsce nowym standardem stać się mają nowoczesne, inteligentne czytniki pomiaru energii. Konsumenci mogą spodziewać się wielu udogodnień.

- Przyjęcie i wdrożenie projektu nowelizacji ustawy Prawo energetyczne może zrewolucjonizować rodzimy rynek energii, redefiniując rolę odbiorcy i społeczności odbiorców energii oraz prosumentów, a także, tworząc wiele nowych szans dla przemysłu – wyjaśnia cytowany przez portal Money.pl minister klimatu i środowiska, Michał Kurtyka.

Zgodnie z danymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska, zmian doczeka się nawet 17 milionów urządzeń w naszym kraju. Oznacza to szeroko zakrojoną operację, która z pewnością trochę potrwa. Prognozy wskazują na rok 2028 jako zakończenie ulepszania tej infrastruktury. Ustawa zakłada, że cały proces rozłożony zostanie na cztery etapy.

Pierwszy z nich zakłada zamontowanie nowych urządzeń u około 15 proc. odbiorców i potrwa do końca 2023 roku, kolejny (35 proc. odbiorców) – do końca 2025 roku. Trzeci etap zakończony ma zostać do 31 grudnia 2027 roku i obejmie już 65 proc. konsumentów, zaś ostatni potrwać ma do końca 2028 roku. Wtedy to zmiany objąć mają nawet 80 proc. klientów.

Od 2 sierpnia zmiany w dowodach osobistych. Zostaną wprowadzone m.in. odciski palcówCzytaj dalej

Zmiany liczników energii – co to oznacza dla konsumenta?

Co ciekawe, firmy energetyczne już od jakiegoś czasu przygotowują się do poważnych zmian. Tauron informuje, że nowe, inteligentne czytniki już teraz zamontowano u około pół miliona klientów. Z kolei w przypadku firmy Energa, nowa technologia dotarła do ponad miliona odbiorców. - W tym roku spółka rozpoczęła montaż kolejnych 600 tys. nowych inteligentnych urządzeń o łącznej wartości 108 mln zł - twierdzi Krzysztof Kopeć, dyrektor biura prasowego Energa.

W świetle ustawy zdecydowano się na podzielenie całego procesu na etapy głównie dlatego, aby nie obciążyć za bardzo spółek energetycznych dodatkowymi kosztami. Produkcja, wymiana i montaż w przypadku zaledwie jednego egzemplarza wynosi około 360 złotych. Cały proces pochłonie blisko 7 mld złotych z budżetów spółek.

Nie oznacza to, że firmy stracą na nowej idei rządu. Pomysł może nieco kojarzyć się z inwestowaniem w energię odnawialną, która wydaje się początkowo dość droga, jednak z czasem przynosi spore oszczędności. W tym przypadku mowa nawet o zyskach rzędu 11,3 mld zł przez 15 lat od czasu wdrożenia rozwiązania.

Oszczędności dla firm to także znaczna poprawa wygody dla klientów. Nie będzie trzeba już gościć pracowników, którzy spisują liczniki, gdyż wszystko odbywać się będzie zdalnie. Jednak odbiorcy energii również będą mogli liczyć na dodatkowe oszczędności.

- Inteligentne liczniki przyniosą istotne korzyści klientom. Jako część inteligentnego systemu opomiarowania energii pozwolą automatycznie pozyskiwać informacje na temat zużycia energii przez konkretne gospodarstwa domowe– tłumaczy cytowany przez Money.pl Łukasz Zimnoch, rzecznik prasowy Tauron Polska Energia - Ponadto klienci będą mogli przyjrzeć się swoim nawykom konsumenckim i wpływać w ten sposób zarówno na ilość zużytej energii, jak i na ponoszone finalnie opłaty – dodaje. Oznacza to tym samym koniec z prognozami zużycia, od teraz płacić będzie trzeba za realne użytkowanie energii.

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

źródło: money.pl

[EMBED-9]

Następny artykułNie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News