Ludzie zatruli się czadem w polskim kościele. W akcji straż pożarna, policja i karetki

Autor Mateusz Sidorek - 14 Lutego 2021

Kościół w województwie małopolskim niedawno był miejscem dramatycznej akcji. W pewnym momencie ludzie w świątyni zaczęli tracić przytomność. Po tym, jak trzy osoby zemdlały, wezwano służby. Okazało się, że łącznie siedem osób zatruło się czadem. Do zdarzenia doszło w sobotę 13 lutego przed południem.

Do kościoła w Borusowej wezwano służby po tym, jak ludzie zaczęli tracić przytomność. Wiadomość o akcji pojawiła się na oficjalnym Facebooku OSP KSRG Hubenice-Kozłów. Strażacy opublikowali zdjęcia z wydarzenia, do którego doszło w sobotę 13 lutego po południu.

Zaraz po tym, jak w kościele parafialnym Podwyższenia Krzyża Świętego Parafii Borsuowa pojawili się strażacy, dokonano szybkiego rozpoznania. Okazało się, że w wyniku wadliwie działającej instalacji doszło do zaczadzenia. Służby rozpoczęły ratowanie nieprzytomnych.

Zaczadzony kościół w Borysowej

Jedną z nieprzytomnych osób, jakie znajdowały się w kościele, był proboszcz parafii. Przytomność straciło także dwóch mężczyzn, którzy pracowali w kotłowni. Do podtrucia doszło także u osób, które pomagały w ewakuacji.

Jak ustalili strażacy, tlenek węgla najprawdopodobniej ulatniał się z kościelnej kotłowni, która była opalana węglem. Na miejscu pojawiło się dziewięć zastępów straży pożarnej, pogotowie oraz policja.

Zenek Martyniuk wystąpi w Teatrze Wielkim w Łodzi. Koncert wyemituje TVPCzytaj dalej

Przyczyną zatrucia było zadymienie spowodowane przez piec na paliwo stałe, znajdujący się w kotłowni kościoła – słowa rzecznika straży pożarnej w Dąbrowie Tarnowskiej, Daniela Misiaszka cytuje Państwowa Agencja Prasowa.

Poza trzema nieprzytomnymi osobami, które zostały przetransportowane do szpitala, pomocy potrzebowały jeszcze cztery osoby. Służby zaopiekowały się nimi na miejscu i określili ich stan jako dobry.

Śledczy postanowili, że będą wyjaśniać okoliczności, w jakich doszło do usterki i zatrucia czadem w kościele parafialnym Podwyższenia Krzyża Świętego Parafii Borusowa. Z informacji przekazanej przez OSP KSRG Hubenice-Kozłów wynika, że nikomu już nie zagraża niebezpieczeństwo.

Strażacy ryzykowali życiem, wchodząc do kościoła bez sprzętu

Jak się okazuje, pierwsi strażacy, którzy weszli do kościoła, by uratować podtrute osoby, nie mieli sprzętu i ryzykowali własnym zdrowiem i życiem. Służby wezwał druh, który akurat odśnieżał pobliski parking.

Przy próbie wyniesienia poszkodowanych przytomność stracił również Proboszcz. Na całe szczęście jeden z naszych Druhów odśnieżał parking kościelny i to on wezwał dodatkową pomoc. Trzech Druhów z naszej jednostki narażając własne życie, bez sprzętu ruszyli na ratunek i wynieśli mężczyzn z kotłowni na poziom zachrystii. Później dołączyli kolejni druhowie, dzięki którym udało się wynieść poszkodowanych za zewnątrz budynku. Między czasie przekazali informację na SKKP Dąbrowa Tarnowska co pozwoliło na błyskawiczne dysponowanie zastępów Straży Pożarnej  oraz Zespołów  Ratownictwa Medycznego – czytamy we wpisie.

Po naszym przyjeździe  aż do chwili przybycia ZRM osoby poszkodowane były pod naszą  medyczną opieką i na tym skupiały się nasze działania. Jednocześnie sprawdzaliśmy co było przyczyną utraty przytomność. Rota zabezpieczona w ODO wykokonała pomiar detektorem wielogazowym i już nie było złudzeń.  To był zabójczy tlenek węgla – dodaje OSP KSRG Hubenice-Kozłów.

Choć akcja była skomplikowana, działania powiodły się bez komplikacji. Łącznie pomocy udzielono siedmiu osobom. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o szczegółach dotyczących śmierci dwóch chłopców w Inowrocławie. Więcej dowiecie się z tego tekstu.

Z: Facebook OSP KSRG Hubenice- Kozłów

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: o2.pl

[EMBED-9]

Następny artykułNie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News