Rodzina Barnusiów
Studio Wschód/ kadr z wideo/ https://youtu.be/fWaUhSnFHn8
Artur Łokietek - 23 Lutego 2021

Mają 10 dzieci i żyją za 750 zł miesięcznie. Ciężka sytuacja polskiej rodziny na Ukrainie

Historia polskiej rodziny na Ukrainie wyciska łzy z oczu. Małżonkowie doczekali się już dziesięciorga dzieci, jednak zmuszeni są do życia w skrajnych warunkach – bez ciepłej wody, w jednopokojowym mieszkaniu bez łazienki. Ostatnio pojawiło się jednak światełko w tunelu.

O tragicznej sytuacji polskiej rodziny na Ukrainie stało się ostatnio dość głośno w mediach. Mają dziesięcioro dzieci, ale żyją w ruderze. Dla nikogo nie ma miejsca, a najmłodsi muszą kąpać się parami.

Zaledwie 18 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej, polska rodzina ma poważne problemy i nie wie, jak sobie z nimi poradzić. Mieszkają w miejscowości Mościska. W rejonie przebywa dużo Polaków – nawet 36 proc. całej ludności to nasi krajanie.

Granica została wytyczona po II wojnie światowej, dlatego na terenach tych w dalszym ciągu tak powszechny jest polski język. Rodzina Barnusiów jest jedną z wielu, które potrzebują pomocy, ale z pewnością u nich sytuacja wydaje się skrajnie dramatyczna.

- Dla mnie dzieci to jest wszystko. Lubię dzieci. Może ktoś tam sobie myśli: o, rodzi rodzi, a nie ma gdzie, ale ja wiem? Nie wiem, ja mówię, jesteśmy rodziną religijną i jak Bóg daje… A są przecież ludzie, którzy nie mają dzieci, a chcą. I też się nad tym zastanawiałam, czemu im nie daje, tylko mnie. No ale każdy ma swoje przeznaczone… - mówi Maria Barnuś, matka dziesięciorga dzieci. Niedawno urodziła jej się kolejna pociecha.

Nie żyje podróżnik Aleksander Doba. Miał 74 lataNie żyje podróżnik Aleksander Doba. Miał 74 lataCzytaj dalej

Rodzinny dramat na Ukrainie

Cała, 12-osobowa rodzina, mieszka na zaledwie 32 metrach kwadratowych. W ich sypiącym się domu nie ma ciepłej wody ani łazienki. Część dzieci osiągnęła już wiek szkolny, uczęszczają do polskiej szkoły nr 3 w Mościskach. Takie warunki skutecznie utrudniają im normalne funkcjonowanie.

- Życie na Ukrainie jest trudne. Nie ma wsparcia od państwa dla takich wielodzietnych rodzin jak nasza– wyjaśnia Maria. - Mąż zarabia miesięcznie 5,5 tys. hrywien, to w przeliczeniu niespełna 750 zł. Na Ukrainie jest też taka pomoc od państwa, jak w Polsce 500+. Tutaj dostaje się na jedno dziecko 1,2 tys. hrywien, czyli mniej więcej 160 zł. To są nasze wszystkie dochody. My nie żyjemy, my wegetujemy – dodaje.

Jednym z największych kłopotów rodziny jest ich dom – z przeciekającym dachem i zaledwie jednym pomieszczeniem. Dzieci dorastają do tego wieku, w którym będą potrzebować własnej prywatności. Nie da się jej zagwarantować w takich warunkach.

- Ciężko się tutaj mieszka, bo jest za mało miejsca. Kiedy dzieci zaczęły dorastać, zrobiło się bardzo ciasno. Synowie i córki potrzebują już swojej własnej przestrzeni, prywatności. Nie mamy łazienki, toaleta jest poza domem. Myjemy się w dużej misce, ciepłą wodę wlewamy wiadrami. Młodsze dzieci kąpią się dwójkami, starsze osobno. Ludzie nawet sobie nie wyobrażają, że tak można żyć. Kąpiel w wannie czy pod prysznicem to luksus, marzenie. Najmłodsze dzieci to nawet nie wiedzą, jak wygląda prawdziwa łazienka. Ogrzewamy się gazem, który jest bardzo drogi na Ukrainie. Jedzenie też jest drogie. Mamy swoje pole, na którym rosną buraki, ziemniaki, marchewki. Czasami ktoś z wioski pomoże i dostaniemy jajka czy mięso na niedzielę – tłumaczy matka.

Fundacja Studio Wschód zainteresowała się sytuacją Barnusiów. Dzięki nim i zaangażowaniu wójt gminy Wińsko w województwie dolnośląskim, Joanny Krysowatej, wybrano nowy dom dla rodziny. Ten znajduje się we wsi Głębowice i liczy 200 metrów kwadratowych. - Liczymy, że w czerwcu uda się sprowadzić Barnusiów do Polski. Jest dla nich dom, ale stoi pusty, trzeba go wyposażyć w najpotrzebniejsze sprzęty, łóżka, biurka. Dlatego zorganizowaliśmy zbiórkę, żeby skompletować dla nich „wyprawkę” na nowy start – wyjaśniono. Gdy Pani Maria usłyszała radosną nowinę, praktycznie popłakała się szczęścia.

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć w jakich pławi się luksusachKrystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: webniusy.com

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News