Skandal w kościele podczas pogrzebu. Ksiądz wyprosił kobietę, zdumiewający powód

Autor Bartłomiej Cieślak - 28 Marca 2021

Podczas mszy pogrzebowej w kościele w Józefowie nad Wisłą doszło do skandalicznych scen. Kobieta zwróciła uwagę księdza na nieprzestrzeganie obostrzeń przez wiernych. Jego reakcja przeszła najśmielsze oczekiwania: wyprosił ją z kościoła.

W Józefowie nad Wisłą, mieście położonym w województwie lubelskim, podczas mszy pogrzebowej doszło do skandalicznych scen. Pani Danuta, uczestniczka mszy, zauważyła, że wiele z zebranych w kościele osób nie przestrzega obostrzeń sanitarnych, które ze względu na panującą w Polsce epidemię koronawirusa, obowiązkowe są w całej Polsce.

Skandaliczne sceny w kościele

Według relacji kobiety, która pojawiła się w Dzienniku Wschodnim, duża część osób uczestniczących w mszy pogrzebowej, nie miała na sobie maseczki, a inni zasłaniali tylko usta. Ponieważ pani Danuta na poważnie bierze zagrożenie płynące ze strony koronawiusa, takie zachowanie ludzi bardzo ją zdenerwowało.

Postanowiła nagrać telefonem komórkowym sytuację i osoby, które nie przestrzegały zasad bezpieczeństwa. Później chciała porozmawiać z księdzem na ten temat, ale zanim zdążyła zrealizować swój plan, doszło do porażających scen.

Zachowanie kobiety wyraźnie nie spodobało się księdzu, który zwrócił jej uwagę. Gdy kobieta zapytała go o to, dlaczego tyle osób nie ma na sobie maseczek, zirytowany ksiądz zapytał, czy jest z policji.

Nie żyje Julek, walczył o życie do końca. Przez pandemię stracił szansę na ratujące go leczenieCzytaj dalej

Pani Danuta nie wiedziała co odpowiedzieć na taki słowny atak, ale długo nie musiała się zastanawiać. Sekundy później podszedł do niej kościelny, również bez maseczki, który kazał jej opuścić kościół i nie przeszkadzać w mszy.

Zapytany przez dziennikarzy ksiądz tłumaczył się, że nie słyszał tego, co kościelny powiedział pani Danucie. Nie skomentował jednak swojego zachowania. Dodał tylko, że nie czuje się w obowiązku kontrolowania wszystkich wiernych, gdy wejdą do kościoła, a na drzwiach wejściowych wiszą wyraźne wytyczne dotyczące bezpiecznego zachowania w miejscach publicznych.

Co więcej, mieszkańcy i wierni regularnie uczęszczający do tego kościoła twierdzą, że łamanie w nim zasad sanitarnych jest na porządku dziennym. Ksiądz nie tylko ma nie reagować na to, ale według świadków własnoręcznie ściąga lub opuszcza maseczki wiernym, bowiem jest ich przeciwnikiem.

- Kiedy była msza za mieszkankę, która umarła na koronawirusa to ksiądz powiedział jej córkom, żeby oddały hołd matce i zdjęły maseczki. To mądre kobiety. Nie zrobiły tego - ujawnił skandaliczne zachowanie księdza jeden z parafian.

I chociaż duchowny dementuje tego typu plotki, to jednak zadziwiająco dużo z nich utrzymanych jest w podobnym tonie. Gdzie leży prawda? W tej chwili nie da się jednoznacznie wskazać winnego, ale z pewnością przydałaby się kontrola w kościele. 

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: RadioZet

[EMBED-9]

 

Następny artykułNie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News