Zaborowski: Jak łatwo zapomnieć o bezpieczeństwie na wakacjach

Zaborowski: Jak łatwo zapomnieć o bezpieczeństwie na wakacjach Źródło: fot. pixabay.com

Przez jakiś czas nie mogłem znaleźć tematu, który chciałbym poruszyć w moim kolejnym tekście. Jednak obserwując ostatnie wydarzenia, którymi żyje teraz cały kraj, zacząłem się zastanawiać i zauważyłem jak wielu z nas, zapomina o bezpieczeństwie swoim i swoich bliskich, kiedy jesteśmy na urlopie, a przecież to w wakacje najczęściej wyjeżdżamy.

Wakacje wielkimi krokami zbliżają się ku końcowi, a uczniowie już czują nadchodzący nowy rok szkolny. Poznając kolejne tragiczne historie znad polskiego morza i przypominając sobie swój własny urlop i pokaz ludzkiej głupoty, którego tam doświadczyłem, dochodzę do wniosków, że wielu Polaków przestaje myśleć racjonalnie w momencie, gdy wyjeżdżają na odpoczynek. W tym miejscu od razu zaznaczam, że jeżeli ktoś spodziewa się mojej prywatnej opinii o tragedii, jaka wydarzyła się w Darłowie, to niestety, ale jej tutaj nie znajdzie, a teraz przejdźmy do głównego tematu tekstu.

Wakacje w górach: co zabrać ze sobą

Tegoroczny urlop spędziłem wraz z przyjaciółmi i moją drugą połówką w przepięknych polskich Bieszczadach. Muszę przyznać, że niektóre szlaki naprawdę dały mi w kość, jednak mimo to spędziłem ten czas wspaniale. Do tego wyjazdu każdy z uczestników przygotował się, tak aby na szlaku nie zabrakło mu niczego, co jest w takim miejscu niezbędne. Wszyscy mieliśmy buty z podeszwą, która zapewniała nam odpowiednią przyczepność, a sam but stabilizował naszą kostkę. W plecaku nie mogło też zabraknąć kurtki przeciwdeszczowej, wody i oczywiście prowiantu. Mieliśmy też zawsze ze sobą apteczkę, która o dziwo nie przydała się nam, a zupełnie obcej kobiecie. Niestety, wielokrotnie na własne oczy widziałem osoby, które wyglądały, jakby dopiero co wstały z leżaka nad basenem i postanowiły, że muszą zdobyć jakiś najbliższy szczyt.

Jak brak wyobraźni może doprowadzić do tragedii

Trzeba zaznaczyć, że pogoda w tamtym czasie nie należała do najlepszych, ponieważ co chwile padało, nierzadko tworząc z górskich szlaków prawdziwe strumienie. Była cała masa błota i śliskich kamieni, na których bardzo łatwo było się poślizgnąć. Mimo to cały czas mijaliśmy kolejne osoby, które w góry wybrały się w trampkach, lub nawet w japonkach czy klapkach. Jednak najbardziej zszokował mnie widok rodziny, gdzie rodzice mieli naprawdę dobre buty, natomiast dzieci na nogach miały założone trampki z zerową przyczepnością. W takich chwilach człowiek się zastanawia, jak można być tak obojętnym na bezpieczeństwo własnych dzieci. Dodam, że niektóre fragmenty tras były naprawdę strome, a od urwiska potrafiły nas dzielić zaledwie dwa metry! Jednak nie to było największym hitem tego wyjazdu. Jednym z miejsc, które odwiedziliśmy, był Rezerwat przyrody Sine Wiry. Piękne miejsce, które polecam każdemu. Z drogi, jest bezpośrednie zejście, którym można zejść na kamienie położone tuż obok cudownych progów na rzece. Oczywiście trzeba było uważnie stąpać, ponieważ kamienie były mokre, niestabilne, a miejscami wręcz popękane. Nie przeszkodziło to jednak pewnemu tatusiowi, żeby tam zejść z malutkim dzieckiem w nosidełku, które było przyczepione do jego klatki piersiowej. Przecież wystarczył jeden nieostrożny krok i tragedia gotowa. Dodam tutaj, że można było zauważyć i to bez trudu boczne kamienie, które były bardziej stabilne i leżały na płyciźnie. Jednak nasz tata roku, nawet się nie rozejrzał i pruł przed siebie tylko po to, żeby zrobić sobie zdjęcie.

Wakacje nad polskim morzem i jeziorami

Od pierwszych ciepłych dni tego roku, których była cała masa, słyszymy o kolejnych utonięciach. Są to straszliwe tragedie, jednak wielu z nich można było uniknąć. W takich wypadkach wręcz przeraża mnie niekiedy ludzka głupota. Sam mimo to stwierdzam, że nie byłem święty w tych sprawach, ponieważ lubię wypić piwko nad jeziorem i ochłodzić się w wodzie. Mimo to nigdy by mi nawet do głowy nie przyszło po alkoholu odpływać samemu daleko od brzegu, a tym bardziej wchodzić do morza, gdzie silniejsza fala potrafi powalić dorosłego mężczyznę. Niestety, wiele osób idąc na plaże, zapomina zabrać ze sobą zdrowy rozsądek i wychodzą z założenia, że nic złego się nie stanie i mogą sobie pofolgować, bo przecież mają urlop. Niestety, ale nie, ludzie muszą sobie zdawać sprawę z tego, co im może grozić podczas wakacji, tym bardziej, jeżeli są rodzicami i wypoczywają wraz z dziećmi. Sytuacja, kiedy rodzic siedzi otoczony parawanem i czyta książkę lub przegląda internet, zerkając tylko czasami co się dzieje z jego pociechami, które puścił na kąpielisko same, jest według mnie niedopuszczalna. Tym bardziej, gdy plaże strzeżone są przeludnione i szukamy ustronnego miejsca na odcinku niestrzeżonym. Niestety, ale od rodzicielstwa nie ma urlopów i jest to praca na pełen etat, gdzie zmiana trwa 24 godziny i 365 dni w roku.

Jak można tego wszystkiego uniknąć?

Odpowiedź jest o dziwo bardzo prosta. Wystarczy mieć wyobraźnie i pomyśleć o tym, co może się stać. Naprawdę często wystarczy chwila zastanowienia i pomyślunku, aby mieć niemalże pewność, że nasz urlop zakończy się szczęśliwym powrotem do domu, a nie wizytą w szpitalu czy, co gorsza pogrzebem. Dlatego apeluję do wszystkich, aby wypoczywali z głową i rozsądkiem, ponieważ niestety, ale wiele wypadków ma swoją przyczynę w ludzkiej naiwności, głupocie i brawurze, której nie brakuje szczególnie osobom młodym.
Karol Zaborowski
Redaktor portalu Pikio.pl. Absolwent ratownictwa medycznego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Człowiek ciekawy świata, komentujący to, co go otacza.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. Wieczorek: Gdzie się kończy wolność słowa? O książce, która nawet dla liberała to już za wiele
  2. Odyniec: Nowa siła w rządzie. Na co jest obliczona partia Biedronia?
  3. Pilecki: Polityka i młodzi. Co z nimi nie tak?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News