Andrzej Grabowski już nie będzie "Ferdkiem" z "Kiepskich?

Autor Joanna Szwalikowska - 16 Grudnia 2020

Andrzej Grabowski od lat wciela się w rolę Ferdynanda Kiepskiego w produkcji "Świat według Kiepskich". Jak się okazuje, gra w tym popularnym serialu jest dla niego obciążeniem oraz kompleksem. Gwiazdor zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące swojej postaci.

Andrzej Grabowski to jeden z ulubionych polskich aktorów. Jakiś czas temu gwiazdor udzielił wywiadu, w którym poruszono między innymi kwestię wstydu, różnych wydarzeń z przeszłości oraz jego nowej książki biograficznej pt. "Jestem jak motyl". Pojawił się wówczas również temat ogromnej tragedii, która go spotkała. 

Andrzej Grabowski zdecydował się na szczere wyznanie 

Na planie serialu "Świat według Kiepskich" aktor pojawia się już od ponad 20 lat. Rola w popularnej produkcji przyniosła ogólnopolską rozpoznawalność między innymi Marzenie Kipiel-Sztuce, która w ostatnim czasie znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej.Andrzej Grabowski w rozmowie z "Super Expressem" przyznał ostatnio, iż rola Ferdynanda Kiepskiego mu ciąży oraz jest wielkim kompleksem. 

Zgodnie z ustaleniami "Super Expressu", ekipa produkcji ma zamiar wejść na plan jeszcze w styczniu, o ile pozwoli na to sytuacja epidemiczna w kraju. W roli Ferdynanda Kiepskiego niezmiennie zobaczymy Andrzeja Grabowskiego. Na niedługo przed rozpoczęciem zdjęć, gwiazdor przyznał, że nieszczególnie lubi swoją postać.

- To mój duży kompleks od 21 lat – że przez bardzo wielu ludzi jestem traktowany jak Ferdek Kiepski. Bezrobotny alkoholik, leń, wciąż powtarzający, że w tym kraju nie ma dla niego pracy. Choć pewnie też jakoś inteligentny, skoro potrafi tak się w życiu ustawić, by się nie narobić, a zarobić - opowiadał aktor. 

Jak się okazuje rola w popularnym serialu nie zawsze okazuje się "błogosławieństwem", czasami jest przekleństwem, które sprawia, że społeczność postrzega aktora przez pryzmat bohatera, w którego się wciela. Z takim problemem zmaga się Grabowski, który przyznaje, że jego zawód czasami jest męczący. 

- Przyjęcie roli Ferdynanda Kiepskiego – który zresztą na początku miał nazywać się Ludwik – też było ryzykowne. Wiedziałem, że mogę wpaść do szuflady „aktor jednej roli”. Ten zawód czasami sprawia mi przyjemność, chociaż też bardzo męczy - mówił "Super Expressowi" Grabowski. 

Juror "Tańca z gwiazdami" bardzo nie lubi również, gdy w prawdziwym życiu brany jest za Ferdynanda Kiepskiego. Z pewnością traktowanie go przez fanów jako "Ferdka" musi być męczące. Niestety, wielu aktorów zmaga się z takim zjawiskiem. Jedna rola potrafi przylgnąć do nich w świadomości społeczeństwa na całe lata, a nawet życie. 

Polacy uwielbiali ją z "Na Wspólnej" i wielu wybitnych filmów. Nie żyje polska aktorka, śmierć potwierdził synCzytaj dalej

- Ludzie traktują mnie jak Ferdka, jak kumpla. „Kurde, Ferdek, cześć, jak się masz, chłopie. Co tam u babki słychać?”. I co ja mam na to odpowiedzieć? - przyznał zniesmaczony aktor. Oczywiście, istnieją scenariusze, które podobają się artyście bardziej lub mniej, nie występuje na planie "za karę", jest to jego świadoma decyzja. Czasami zdarza mu się ingerować nawet w scenariusz. 

- Oczywiście jedne scenariusze mi się bardziej podobają, inne mniej, niektóre wcale. Ale przecież ja jestem wynajętym człowiekiem, mam zagrać to, co mi dadzą do grania. Chociaż czasami się buntuję i coś tam zostaje zmienione - podsumowuje Andrzej Grabowski. 

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

17-latek poślubił 51-letnią kobietę dwie dekady temu. Ich obecne wspólne zdjęcia dają do myśleniaCzytaj dalej

Źródło: Super Express

Następny artykułNie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News