Czy pies musi mieć kaganiec? Warto to wiedzieć, unikniesz mandatu

Czy pies musi mieć kaganiec? Warto to wiedzieć, unikniesz mandatu Źródło: Pixabay.com/Meuret

Czy pies musi mieć kaganiec? Nie każdy właściciel wyprowadza swojego zwierzaka na smyczy i w kagańcu. Czy za każdym razem, gdy spuszczamy psa ze smyczy, łamiemy prawo?

Czy pies musi mieć kaganiec? Czy musi być wyprowadzany na smyczy? Te pytania najczęściej zadają sobie świeżo upieczeni właściciele czworonogów. Jednak gdy pupil okazuje się być grzecznym i bezproblemowym psiakiem, szybko się o nich zapomina. Użycie kagańca ogranicza się do wizyt u weterynarza lub podróży komunikacją miejską. Jednak czy psiarze mogą zachowywać taką swobodę?

Czy pies musi mieć kaganiec - co mówi prawo?

Najlepiej spojrzeć na to, co w tym temacie mówi prawo. A to, swoją drogą, zostało niedawno zaostrzone. Artykuł 77. Kodeksu Wykroczeń dotyczy niezachowywania środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia i brzmi tak:

"Par. 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
Par. 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany".

Nie ma więc tu mowy bezpośrednio o użyciu kagańca, a o zachowaniu środków ostrożności. Haczyk polega na tym, że nie powiedziano, czym te "środki ostrożności" są. Mitem jest więc przekonanie, że kaganiec i smycz to zestaw do obowiązkowego użycia podczas każdego spaceru. Nie dotyczy to nawet niebezpiecznych ras wymienianych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, takich jak rottweiler. Jedyny wyjątek to zakaz puszczania psów luzem w obszarach leśnych.

Kaganiec i smycz - decydują lokalne przepisy

Aby mieć stuprocentową pewność, że podczas codziennych spacerów z psem nie łamiemy prawa i nie narażamy się na mandat, należy zajrzeć do lokalnych przepisów. Co ciekawe, każda gmina może mieć swoje prawo. Przykładowo przepisy krakowskie wprost zakazują wprowadzania psa na place zabaw, kąpieliska czy boiska szkolne. W Lublinie psa można spuścić ze smyczy tylko w kagańcu, a w Warszawie dopuszczone jest puszczanie psa luzem, o ile ma się kontrolę nad swoim pupilem. Dla spokoju warto przestudiować także w regulaminy firm przewozowych, np. lokalnych przewoźników miejskich. Mogą one narzucić ostrzejsze instrukcje.

Najważniejsze jest zachowanie rozsądku. Dobry właściciel, znający swojego psa nie narazi innych na niebezpieczeństwo z jego strony. Psiarze muszą respektować fakt, że nie każdy spacerowicz musi być miłośnikiem zwierząt czy po prostu się ich boi. Z kolei nie każdy luzem biegający pies jest niebezpieczny i widząc hasającego po parku labradora, nie trzeba od razu wzywać Straży Miejskiej.

Źródło: Na Temat

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News