Odchodzi z Russia Today. "Nie mogłam dłużej kłamać"

Odchodzi z Russia Today. "Nie mogłam dłużej kłamać" Źródło:

"Odeszłam dziś z RT. Szanuję wiele osób z mojego zespołu, ale wybieram prawdę" - takim tweetem podzieliła się Sara Firth, dziennikarka "Russia Today". Przyznała, że już wcześniej rozważała podobny krok, ale ostateczną decyzję podjęła z powodu nierzetelnego przedstawiania przez rosyjską telewizję katastrofy malezyjskiego samolotu boeing 777 nad Ukrainą.

- Nie mogłam już dłużej tego robić. Codziennie kłamiemy i wymyślamy najróżniejsze sposoby, jak coraz sprawniej to robić - powiedziała Firth portalowi BuzzFeed. Rosyjskie media w swoich relacjach starają się zrzucić winę za katastrofę na Ukrainę. Jedna z tez lansowanych w Moskwie głosi, że ukraińskie wojsko planowało zestrzelić samolot z prezydentem Władimirem Putinem na pokładzie, ale w wyniku pomyłki pocisk trafił w boeinga malezyjskich linii lotniczych. - Zupełnie nie uwzględnialiśmy faktów. Każdy, kto chciał oskarżyć ukraiński rząd (o udział w tragedii - red.), mógł wejść na antenę. Nie chciałam być świadkiem, jak w ten sposób relacjonujemy wydarzenia - powiedziała Firth. To już kolejna dziennikarka potężnej stacji docierającej do około 150 milionów odbiorców na całym świecie, która skrytykowała działania swojego pracodawcy. W marcu tego roku szok wywołała wypowiedź jej redakcyjnej koleżanki Liz Wahl. - Nie możemy już dłużej wybielać działań Putina - stwierdziła Wahl. Stację skrytykowała także reporterka Abby Martin. Na koniec prowadzonego przez siebie programu powiedziała: "to, co robi Rosja, jest po prostu złe".

źródło: onet.pl

Następny artykuł