Żywa barbie to określenie kobiety o kształtach oraz urodzie przypominającej lalkę dla dzieci. Pierwszą i najpopularniejszą, polską żywą barbie została Julia Dybowska. Przez jakiś czas o tej modzie zrobiło się cicho, jednak za sprawą pewnej Rosjanki temat powrócił. Waży jedynie 39 kilo, a jej sylwetka przeraża. 

Największa moda na żywe barbie była na Instagramie już kilka lat temu. Kobiety określane tym mianem charakteryzują się kształtami wzorowanymi na popularnej lalce dla dzieci, podobnie wygląda sprawa ich makijażu i ogólnego wyglądu. By był on perfekcyjny, bardzo często kobiety poddawały się licznym operacjom oraz zabiegom plastycznym, dzięki którym ich wizerunek rzeczywiście oddaje klimat lalki. Moda na ten wizerunek na kilka lat ucichła, natomiast teraz wątek powrócił.

Żywe barbie Europy

Jedną z najsłynniejszych żywych barbie jest Ukrainka Valeria Lukyanoba. Jest ona modelką, gwiazdą Instagrama oraz zwyciężczynią konkursu „Miss Diamond Crown of the World” w którym wygrała z około 300 uczestniczkami. Gwiazda deklaruje, że cały jej wizerunek jest naturalny, wypracowany treningami oraz restrykcyjną dietą, a jedyna modyfikacja, której się poddała to implanty piersi. Jej polską odpowiedniczką jest z kolei Julia Dybowska, która była gwiazdą kampanii reklamowych marek odzieżowych oraz bieliźniarskich.

Rosyjska żywa barbie

Powrót tematu żywych barbie spowodowała Julia Kriger pochodząca z rosyjskiego nowosybirska. Szacuje się, że była ona jedną z pierwszych kobiet określanych tym mianem, jednak dopiero teraz zyskała prawdziwy rozgłos. Jego powodem jest przerażająco szczupła sylwetka, która zaszokowała internautów i wywołała burzliwą dyskusję w internecie. Waży ona zaledwie 39 kilogramów.

– Potrzebny psychiatra, takie osoby mają poważne zaburzenia – komentuje jeden z internautów.

– Nie za gruba? Mogłaby schudnąć… – szydzi inny.

– Wygląda to okropnie, po co robić sobie coś takiego – ocenia kolejny.

Sama Julia postanowiła ostro odpowiedzieć na docinki fanów.

– Pierdoleni ludzie, zawsze wtykają nos w nie swoje sprawy. Jem raz dziennie, ale wtedy pochłaniam wszystko to, na co tylko mam ochotę! Nic mi nie jest i na pewno jestem zdrowsza od wielu z was!

żywa barbie
Fot. Instagram/pink_huink

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Rodzina dzieci z Darłówka wydała oświadczenie. Mocne słowa
  2. Patryk Jaki załamany. Wszystkie jego marzenia przepadają
  3. 500 plus? Nie dostaniecie tyle ile obiecano, a będzie tylko gorzej

Dramatyczne wyznania gwiazd! Cierpią na psychiczne choroby


12 znaków na ciele, których faceci nie mogą ignorować

Zobacz również