Zwolnienie lekarskie w kilka minut? ZUS zapowiada kontrole

Zwolnienie lekarskie w kilka minut? ZUS zapowiada kontrole Źródło: PxHere

Zwolnienie lekarskie wystawiane w kilka minut przez internet. Bez fizycznego badania, bez wychodzenia z domu. Takie reklamy od jakiegoś czasu zalewają internet. Jak się okazało, w wielu przypadkach to faktycznie działa - za opłatą firmy medyczne wystawiają e-zwolnienia lekarskie. ZUS mówi "dość" i zapowiada kontrole.

Pandemia koronawirusa wywołała zmiany w zakresie kryteriów obowiązujących przy wystawianiu zwolnień lekarskich. Wiele przychodni - zarówno publicznych, jak i prywatnych - z powodu restrykcji przerzuciło część konsultacji lekarskich na system zdalnej rozmowy z lekarzem. Niektóre firmy zwietrzyły niezły biznes w nowym on-linowym systemie kontaktu z medykami.

Gabinety lekarskie, do których zawsze ustawiały się ogromne kolejki, w wyniku trwającej pandemii stały się jeszcze dłuższe. Rząd wprowadził dodatkowe restrykcje, przez które lekarz może fizycznie przyjąć mniej pacjentów niż poprzednio. Spowodowało to konieczność przeprowadzania wielu konsultacji na odległość. Wprowadzone kilka lat temu e-zwolnienia w miejsce papierowych L4 sprawiły, że "internetowi lekarze" znaleźli świetny sposób na dodatkowe źródło dochodu.

Zwolnienie lekarskie na odległość

Po wpisaniu w przeglądarkę frazy "zwolnienie lekarskie on-line" od razu pojawi nam się cała masa stron internetowych, które za opłatą oferują wystawienie odpowiedniego dokumentu. Bez wychodzenia z domu, bez fizycznego badania. Dziennikarz Money.pl przeprowadził w tej sprawie swoje śledztwo - co się okazało?

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ

- Sprawdziliśmy jedną z ofert – firma medyczna reklamuje się nawet na Facebooku w dość dosadny sposób. "Zamów e-zwolnienie w 5 minut. Bez wychodzenia z domu". I faktycznie, to działa – chociaż nie aż tak doskonale, jak na reklamie. Po pierwsze – trzeba za to zapłacić, ale kwota nie jest wygórowana. E-recepta kosztuje ok. 50 złotych, e-zwolnienie to koszt niecałych 120 złotych - pisze w swoim artykule Konrad Bagiński z serwisu Money.pl

W dalszej części artykułu dziennikarz pisze wprost o tym, jak wygląda przebieg całego procesu. Najpierw należy wypełnić formularz, podać dane swoje oraz pracodawcy, uzupełnić informacje o objawach choroby. Na koniec należy zapłacić - możemy zrobić to wygodnie przez przelew BLIK-iem. W dobie internetu nie trudno znaleźć fora, gdzie opisano przebieg najróżniejszych chorób... Po kilku minutach oddzwania lekarz, który przeprowadza z "pacjentem-klientem" wywiad.

ZUS mówi "dość"

Wywiad lekarza polega na parafrazowaniu tego, co napisaliśmy w komentarzu. Lekarz informuje, że zwolnienie zostanie wkrótce wystawione. Po upływie kolejnych kilku minut przychodzi powiadomienie mailowe, że L4 znajduje się już w ZUS-ie oraz u pracodawcy. Całość zajęła mniej niż pół godziny.

- Zakład Ubezpieczeń Społecznych zna tę sprawę. Trafiła ona do odpowiednich organów. Powiadomiona już została o tym prokuratura. Zasady kontroli zaświadczeń lekarskich nie zmieniły się w związku ze stanem epidemii. ZUS ma prawo i obowiązek badać kwestię orzekania o czasowej niezdolności do pracy - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Żebrowski, rzecznik Zakładu.

NFZ wie o sprawie

Rzecznik zaznacza, że ZUS w razie jakichkolwiek wątpliwości ma prawo wysłać objętego zwolnieniem lekarskim pracownika na dodatkowe badania do lekarza-orzecznika. Dodatkowo instytucja może żądać od lekarza, który wystawił zwolnienie przedstawienia dokumentacji, która potwierdzi przebieg i leczenie choroby. Tylko w 2019 roku ZUS przeprowadził ponad pół miliona kontroli zwolnień lekarskich. Obniżono lub wstrzymano wypłatę świadczeń na kwotę ponad 207 milionów złotych.

Dzisiaj grzeje: 1. Nastolatka została wykorzystana przez 4 chłopaków. Po 2 latach jej mama zagląda do łazienki i odkrywa przerażającą prawdę
2. GIF wycofał leki, które stosują tysiące Polaków. Koniecznie sprawdźcie, czy nie macie ich w domu

Sprawie przyjrzy się Narodowy Fundusz Zdrowia. 

- Lekarz ma pełne prawo przeprowadzać konsultacje zdalnie i wystawiać zarówno e-zwolnienia, jak i e-recepty, jednak powinno to mieć miejsce wyłącznie, gdy przebieg choroby nie powoduje jakichkolwiek wątpliwości. Niestety, przepis ten - i tak już poluzowany w dobie pandemii - wykorzystują nieuczciwi pracownicy, a także firmy szukające szybkiego zysku - czytamy na portalu Money.pl

Najlepsze newsy dnia:

  1. Treść słów kucharza poraża. Polacy się wściekną, chodzi o 200 zł za rybę nad morzem
  2. Anna Lewandowska skompromitowała się na Instagramie. Co za wpadka, Robert nie będzie zadowolony
  3. Tata zamknął córkę w samochodzie i poszedł do pracy. Wrócił po 7 godzinach, niestety było już za późno
  4. Na jaw wyszła porażająca prawda o pogrzebie Jerzego Pilcha. Żałobnicy o niczym nie mieli pojęcia
  5. Gessler nie wytrzymała, nie mogła dłużej milczeć. Wydała pilny apel
  6. Cuckold czyli nowy rodzaj zdrady. Kobiety nie mają o niej pojęcia

Źródło: Money.pl

 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News