Choć brzmi to jak czarny humor, nie ma w tym nic śmiesznego. Ojciec 2-letniej dziewczynki wykopał dla własnego dziecka grób, by bawić się z nią w nim codziennie. Chciał oswoić dziecko ze śmiercią.

Mała Xinlei nie ma łatwego życia – już w drugim jego miesiącu zdiagnozowano u niej talasemię. Ojciec małej, Zhang Liyong, to prosty chiński farmer, którego nie stać na drogą terapię córki. Razem z żoną wzięli ogromne kredyty, by móc sfinansować leczenie. Niestety, kiedy pieniądze się skończyły, nie mogli wziąć kolejnych pożyczek.

Matka 2-latki specjalnie zaszła nawet w ciążę, by zdobyć dla małej Xinlei krew pępowinową od rodzeństwa. Wyglądało na to, że wszystko będzie dobrze. Okazało się jednak, że na takie leczenie potrzeba ogromnych pieniędzy. Wtedy rodzice małej załamali się całkowicie, a Liyong wykopał córce grób.

Codziennie bawił się z córką w grobie, by przyzwyczaić ją do śmierci, gdy ta nadejdzie. Razem z żoną nie byli już w stanie pomóc ukochanej Xinlei. Zabawa w grobie była jedyną rzeczą, jak mówił Liyong, którą mogli zrobić dla dziecka. Kiedy jednak sprawą zainteresowały się media na całym świecie, pieniądze zaczęły płynąć ze wszystkich stron.

Okazało się, że podarki starczą nie tylko na uratowanie życia małej, ale także terapię w przyszłości i spłacenie długów. Rodzina jest bardzo wdzięczna za okazaną pomoc. Dzięki niej znów mogą spokojnie żyć i oddać się codziennym obowiązkom. Po grobie, który Liyong wykopał dla córki, nie ma już śladu.

źródło: independent.co.uk

...

Zobacz również