Przez kościelne układy, korupcję i zepsucie zrzucił sutannę. Teraz ujawnia kulisy

Przez kościelne układy, korupcję i zepsucie zrzucił sutannę. Teraz ujawnia kulisy

Kościół był dla niego piętnastoletnim procesem do dojrzewania. Tyle zajęło mu, by podjąć decyzję o zrzuceniu sutanny. Marcin Kuśmirek w najnowszym wywiadzie ujawnił kościelne układy i zepsucie.

Kościół był dla niego jedynie instytucją. O zrzuceniu sutanny zdecydował po piętnastu latach. W międzyczasie miał okazję zauważyć wewnętrzne układy i korupcję. Dziś otwarcie nazywa postawę księży zepsuciem.

Były ksiądz o kulisach polskiego duchowieństwa. Kościół jakiego nie znacie.

O sobie mówi: drań. Zauważa, że nigdy nie był święty i daleko mu do symbolicznej i oczekiwanej wizji o duchownym. W rękach Boga czuł się instrumentem, a jego charakter był właśnie tym, co kształtowało jego wnętrze. Ujawnia także zakulisowe zagrywki księży, które skłoniły go do porzucenia posługi. - Słyszałem wielokrotnie od wyższych ode mnie rangą księży, dobrze upozycjonowanych, patrzących mi prosto w oczy: "mógłbyś mieć wszystko"... - powiedział Marcin Kuśmirek w wywiadzie dla "7 metrów pod ziemią". Zdaniem byłego duchownego, dopóki wykonywał bezwiednie polecenia swoich przełożonych, mógł "zrobić karierę". Niektórych kazań nie mógł recytować, za inne był karany. Pewnego dnia, w 2014 roku usłyszał: Kościół nie jest miejscem dla ciebie. Rozgoryczony pytał dlaczego. Jednoznacznej odpowiedzi jednak nigdy nie usłyszał. Jego zdaniem, najważniejsze były układy, w których nie brał udziału. Gdy zmarł jego ojciec i chciał pojechać na jego pogrzeb, usłyszał od proboszcza, że jednego śmiecia mniej. Postawił się i pojechał w rodzinne strony pomimo sprzeciwu jego przełożonych. Sam odprawił mszę. Pieniądze za przygotowania przejęli inni księża. Tak samo było w przypadku innych pogrzebów i ślubów, których udzielił swojej rodzinie. O fakcie dowiedział się po latach. - Księża. Oni generalnie wymyślają tyle najróżniejszych sytuacji, które ciebie jako człowieka wyrzucają poza nawias. Będziesz pokazany palcem, wyśmiany, odsunięty od wszystkiego. Będziesz musiał czuć się nikim, a jeśli chcesz odzyskać jakąś pozycję, to będziesz musiał wrócić do nich na czworakach, przypełznąć na kolanach i błagać o litość. Ich, nie Boga - gorzko skomentował relację wiernych z duchownymi.

Kościół jest dla księży. Marcin Kuśmirek o polskich duchownych

Zdaniem byłego duchownego, księża porozumiewają się na dwóch płaszczyznach. Dbają o władze i walczą o pieniądze. Wynika to ze strachu przed stratą pozycji i wpływów w strukturach kościelnych. Jeśli ksiądz jest posłuszny i nie sprawia problemów swoim zachowaniem, otrzymuje od przełożonych najlepsze perfumy, wyjazdy i opiekę. W parafii przebywa kilka lat, po czym przenoszą go. Innym, trudnym tematem poruszonym w wywiadzie był celibat. Sam Kuśmirek przyznał się do tego, że czystości nie zachował. Były ksiądz podkreślał, że wielu księży żyje z gospodynią plebanii jak z żoną, szczegółowo dbając o pozory. - Mam to szczęście, że nie rozstałem się z kapłanami, bo kobieta. Chociaż święty nie byłem. Natomiast życie ułożyło mi się bardzo dobrze. Mam swoich ludzi koło siebie, pracę w której się odnajduję. Odnalazłem utracone pasje, muzykę. Zacząłem sobie pozwalać na pisanie różnych tekstów - opowiedział o swoich planach Kuśmirek. Kościół jego zdaniem był tylko sposobem na odkrycie własnego ja. Nie przestał wierzyć w Boga, a decyzji nie żałuje.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Ksiądz nagrywał nagie dzieci w przymierzalniach! Nie uwierzycie, gdzie ukrył kamerę
  2. Ksiądz zgwałcił dziewczynę. Polski polityk: Teraz nastolatki będą się pchały księżom do łóżek
  3. Papież Franciszek powiedział polskim biskupom: Cennik w Kościele to barbarzyństwo!
Następny artykuł