Niewyobrażalna tragedia, żona umarła w drodze na pogrzeb. Jednak najbardziej smuci inna rzecz

Niewyobrażalna tragedia, żona umarła w drodze na pogrzeb. Jednak najbardziej smuci inna rzecz Źródło: .

Żona zmarła w drodze na pogrzeb, okrutne zrządzenie losu. Ten dzień miał zakończyć się inaczej - chociaż smutno, to oboje mieli bezpiecznie wrócić do domu. Nie udało im się.

Żona kierowcy miała tak silne obrażenia, że nie udało jej się uratować. Na miejscu zdarzenia zjawiła się straż pożarna, policja i karetki pogotowia. Lekarz mógł tylko stwierdzić zgon.

Gdyby nie przypadek, nikt by ich nie uratował. Byli jedną nogą w grobie

12 lutego czterech policjantów z oddziału prewencji jechało na służbę. Przejeżdżając przez Wolę Więcławską - wieś pod Krakowem - w oczy rzucił im się stojący przy drodze wrak, wyglądający na powypadkowy. Był w tak złym stanie, że nie dało się rozpoznać nawet marki. Kiedy policjanci przyjrzeli się autu bliżej, ku swojemu zdziwieniu zauważyli, że w środku ktoś się znajduje. Samochód został zidentyfikowany jako Opel, a na siedzeniach kierowcy i pasażera siedziało dwoje starszych osób.

Wyszkoleni policjanci wiedzieli, co robić i natychmiast zaczęli udzielać małżeństwu pierwszej pomocy. Starali się wydobyć ich z wnętrza wraku, jednak bali się o pogorszenie ich stanu zdrowia. Poza tym pojazd był tak zmiażdżony, że wymagana była interwencja straży pożarnej ze specjalistycznym sprzętem, aby rozciąć blachy i przekazać poszkodowanych ratownikom medycznym. Do akcji dołączył strażak, który przejeżdżał tą samą trasą.

Żona nie żyje, mężczyzna cały czas walczy

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Policjanci zauważyli, że silnik powoli zajmuje się ogniem, dlatego natychmiast ugasili pożar. Poszkodowani cały czas żyli, było to obiecujące rokowanie, patrząc na ogrom zniszczeń. Kierowca, 84-letni mężczyzna, wyszeptał policjantom, że dokładnie nie wie, dlaczego zjechał z drogi. Przyznał, że jechał wraz z żoną na pogrzeb.

Dzisiaj grzeje: 1. Para w ogóle nie krępowała się w samolocie. "Czy ona nie ma spodni?"
2. Łzy i żałoba, odszedł zbyt szybko. Nie żyje gwiazda uwielbianego show Polsatu

Niestety, po udzieleniu starszemu małżeństwu pierwszej pomocy, 76-letnia kobieta, żona kierowcy, przestała oddychać, jej puls był niewyczuwalny. Mimo szybko przeprowadzonej reanimacji nie udało jej się uratować. Z kolei 84-latek trafił do szpitala, jego stan jest określany jako ciężki i nadal walczy o życie. Sprawą zajęła się nie tylko policja, ale i prokuratura. Śledztwo ma wykazać, co spowodowało zjechanie z ulicy i uderzenie w betonowy przepust. Ustalenia wykażą, czy była to wina kierowcy, pojazdu czy też warunków atmosferycznych. Prokuratura czeka również na sekcję zwłok kobiety.

Fot. facebook.com/Powiat Krakowski 112/

Najlepsze newsy dnia:

  1. Czego brakuje na zdjęciu przysmaku? Tylko 1% ludzi odgadnie
  2. Zostały dwa tygodnie złożenie ważnego oświadczenia. Jeśli nie dopełnisz obowiązku ZUS rozpocznie postępowanie
  3. W głowie się nie mieści, co zrobił ojciec małej Madzi. Odbiera mowę, brak słów
  4. Przed śmiercią wszyscy go znienawidzili. Nie żyje słynny piosenkarz, znaleziono go w domu
  5. Rodzina zdruzgotana, nadzieja przepadła. Niestety nie żyje

Źródło: Fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News