Tuż przed śmiercią Marek Perepeczko zadzwonił do swojej żony. Wtedy wybrzmiały poruszające ostatnie słowa "Janosika"

Tuż przed śmiercią Marek Perepeczko zadzwonił do swojej żony. Wtedy wybrzmiały poruszające ostatnie słowa "Janosika" Źródło: .

Żona pewnego wieczora otrzymała telefon od swojego męża. Marek Perepeczko na koniec powiedział swoje ostatnie słowa. Do tej pory brzmią w głowie jego żony. Mimo że od śmierci aktora minęło 14 lat, nadal mocno go kocha i za nim tęskni.

Żona nie pogodziła się ze śmiercią swojego męża. Miał zaledwie 63-lata. Bardzo żałuje, że nie mogła być wtedy przy nim. Aktor mógł tylko zadzwonić do swojej partnerki, a jego ostatnie słowa wciąż tkwią w jej pamięci.

Żona odebrała telefon. To była ich ostatnia rozmowa

Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraz ze swoim mężem mieli ciężkie życie pełne zawirowań. Między nimi nie brakowało rozstań, nawet tych kilkuletnich, powodowanych pracą czy też przeprowadzkami. Nawet w najbardziej krytycznych momentach przez ich głowy nie przechodziła myśl o rozwodzie. Zbyt mocno się kochali, tęsknili i zależało im na przyjaznych stosunkach. Często do siebie dzwonili. Tamtego dnia żona Marka Perepeczki nie sądziła, że to ostatnia rozmowa z mężem.

16 listopada 2005 roku zadzwonił telefon żony znanego aktora. Marek Perepeczko znajdował się wtedy w Częstochowie, mieszkał tam przez krótki czas z powodu pracy. Często dzwonił do swojej ukochanej. Tamtego dnia miał powiedzieć: "Jestem bardzo zmęczony, wkrótce znowu się z Tobą skontaktuję, dobranoc". Tej samej nocy, niedługo po odłożeniu słuchawki, zmarł na zawał serca. Miał 63 lata. Agnieszka Fitkau-Perepeczko mimo upływu lat nadal nie pogodziła się z jego śmiercią: "Ciągle go kocham. Słyszę jego kroki, czuję jego obecność".

Ich życie było pełne wyjazdów i rozstań

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Para aktorów poznała się w czasie składania podań o przyjęcie w poczet studentów warszawskiej szkoły teatralnej. Mieli wtedy po 19 lat i od razu wpadli sobie w oko. Pierwsza randka nie minęła bez problemów - oboje się sobie nie przedstawili i nie wymienili numerami telefonów. Od spotkania w szkole byli nierozłączni już do końca życia. Mimo, że czasem dzieliły ich tysiące kilometrów, uczucie nie słabło.

Dzisiaj grzeje: 1. Legendarna polska piosenkarka zmarła na glejaka. Wstrząsające słowa męża
2. 22-letnia córka milionera zmarła podczas stosunku. Zwyrodnialec zrobił jej tak chore rzeczy, że jej ciało nie wytrzymało, rodzice zdruzgotani

Wiele osób wieściło koniec ich małżeństwa, kiedy żona Marka Perepeczki wyjechała do Australii. Spodobało jej się tam na tyle mocno, że zdecydowała się zostać. Mąż nie mógł do niej dołączyć z powodu stanu wojennego. Kiedy tylko miał okazję, spakował walizki i zamieszkał wraz z nią. Po pewnym czasie zatęsknił za teatralną sceną i kinem, dlatego wrócił do Polski. Agnieszka Fitkau-Perepeczko po pewnym czasie całkowitym przypadkiem zjawiła się w Polsce i zdecydowała się zostać dla męża. Dostała też rolę w "M jak miłość", co rzutowało na jej decyzję. Do ostatnich chwil się wspierali i kochali.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Emeryci mogą dostać po 10 TYS. ZŁ! Warunek jest tylko jeden
  2. Mąż nagle przerwał pierwszy taniec i odpędził od siebie pannę młodą. Chwilę później cała sala tonęła we łzach
  3. Owczarek niemiecki rzucił się na bezbronną dziewczynkę. 7-latka na widok mamy powiedziała słowa, które zapamiętają na zawsze
  4. Tak wygląda grób rodziców Marty Kaczyńskiej na Cmentarzu Powązkowskim. Smutny widok
  5. Trafnie przewidziała zamachy na Jana Pawła II i Kennedy'ego. Tuż przed śmiercią powiedziała, co jej zdaniem wydarzy się w 2020 roku

Źródło: Pomponik

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News