Okropny czyn, brutalnie zabił żonę. Powód, którym się kierował jest druzgocący i niezrozumiały

Okropny czyn, brutalnie zabił żonę. Powód, którym się kierował jest druzgocący i niezrozumiały Źródło: .

Żona 70-latka musiała wiele wycierpieć przed śmiercią. Została znaleziona w swoim własnym łóżku, jednak z okropnymi obrażeniami. Oprawcą był jej własny mąż.

Żona była jedną z najbardziej szanowanych mieszkanek wsi, podobnie jak jej mąż. Sympatyczny i pilnujący w miejscowości porządku starszy pan okazał się katem z prawdziwego zdarzenia. Po zabiciu żony zrobił coś nieprzewidywalnego.

Żona została znaleziona martwa, jej mąż również nie dawał oznak życia

9 stycznia w jednym z domów we wsi Wierzchowia pod Krakowem doszło do rodzinnej tragedii. Syn wszedł do domu rodziców i zaczął ich nawoływać, jednak nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Zaczął więc sprawdzać pokoje w obawie, że coś złego mogło się stać. W łóżku znalazł mamę - kobieta miała roztrzaskaną głowę i już nie oddychała. Z kolei 70-letni tata mężczyzny został znaleziony przez niego na strychu. Powiesił się, również nie oddychał i nie można mu było pomóc. Na miejsce przyjechał lekarz, który mógł jedynie stwierdzić zgon, oraz policja, by zabezpieczyć ślady.

- Na miejscu zdarzenia zostały zabezpieczone ślady. Trwa postępowanie - potwierdzili policjanci z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Z kolei Prokuratura Rejonowa Kraków-Prądnik Biały w Krakowie zajmie się całym śledztwem z racji na tajemnicze okoliczności zabójstwa. Nie wiadomo, czy znaleziono narzędzie zbrodni oraz czy znaleziono list pożegnalny z wyjaśnieniami.

Mieszkańcy bardzo szanowali małżeństwo. Nie mogą uwierzyć, czym mógł się kierować 70-latek

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wiele osób ze wsi przejęło się losem 70-latka, kiedy na jaw wyszło, że jest chory na raka. Musiał przechodzić leczenie onkologiczne pod ścisłym nadzorem lekarzy. Mieszkańcy przekonywali, że stawiał czoła swojemu samopoczuciu i zdrowiu, a para starała się pozytywnie patrzeć w przyszłość i nie zamartwiali się nad sobą przy innych. Niektórzy mówią, że nie chciał skazywać żony na samotne życie bez niego. Zawsze chcieli odejść razem.

Dzisiaj grzeje: 1. Mroczne znalezisko na lotnisku. Gdy walizka się otworzyła, oczom celników ukazał się straszny widok
2. Gwiazda Ranczo przekazała smutne słowa i błaga o pomoc. Potrzeba ponad 2 milionów złotych

- Ci ludzie tak dobrze się prowadzili, zgodnie żyli, nikt nie słyszał kłótni, czy innych problemów. Pan Tadeusz nie pił, nawet piwem nie można go było poczęstować, bo odmawiał, w ogóle nie używał alkoholu mówi jeden z mieszkańców Wierzchowia.

- Oboje małżonkowie byli tak zaangażowani w działalność społeczną. Podczas festynów, zabaw udzielali się, pomagali w przygotowaniach, porządkowaniu terenu. Gdy sadziliśmy drzewka wokół centrum Wierzchowia, to pan Tadeusz pomagał nieustająco - wspomina Marta Krztoń, radna gminy Wielka Wieś.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Anna Jantar byłaby zachwycona. Wnuczka odziedziczyła cechy babci i mamy
  2. Nadchodzą ważne zmiany terminów 500 plus. Pieniądze będą przyznawane na innych zasadach
  3. Suczka urodziła niezwykłe szczenię. Podobnych jest tylko 4 na świecie
  4. Gwiazda disco polo i "Barw szczęścia" pokazała zdjęcie ze szpitala. Łzy same cisną się do oczu
  5. Popularny produkt niszczy tarczycę i powoduje nowotwór. Lepiej natychmiast wyrzuć go z lodówki

Źródło: Gazeta Krakowska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News