Pewna rodzina spacerując po lesie, zobaczyła na drodze leżącą wiewiórkę, która miała problemy z poruszaniem się. Postanowili zabrać ją ze sobą. 

Po kilku dniach, gdy wydawało się, że już wyzdrowiała, próbowali wypuścić ją na wolność. Jednak ta nie mogła się utrzymać na drzewie i ciągle spadała.

Rodzina zdała sobie sprawę, że już nigdy całkowicie nie wyzdrowieje i samemu na wolności nie przeżyje. 

Nazwali ją Artur i przygarnęli do siebie.

Wiewiórka bardzo szybko się oswoiła i zachowuje się jak normalny zwierzak domowy. Jest bardzo szczęśliwa. 

Dostała nawet swoje własne łózko. 

źródło: pawmygosh .com

Zobacz również