Zmarł pół godziny po wyjściu z SOR. Zwłoki znaleziono za szpitalem

Zmarł pół godziny po wyjściu z SOR. Zwłoki znaleziono za szpitalem Źródło: Pixabay/070519

SOR to jedno z tych miejsc, do których pacjenci powinni udawać się z pełnym zaufaniem, wierząc, że tam zostanie im udzielona profesjonalna pomoc. Tymczasem na myśl o skorzystaniu ze szpitalnych usług wielu Polaków dostaje gęsiej skórki. Dlaczego tak się dzieje?

SOR ostatnio nie przypomina wcale miejsca, w którym pacjent może czuć się bezpiecznie. Coraz częściej słyszy się o zaniedbaniach, których dopuszczają się ci, którzy złożyli przysięgę Hipokratesa. 

Przeładowana poczekalnia, kolejki do rejestracji, bagatelizowanie skarg i cierpienia pacjentów to codzienność w prawie każdym publicznym szpitalu na terenie kraju. Po tym, jak niedawno jeden z mężczyzn zmarł na SOR-ze, ponieważ nikt nim się nie zainteresował, doszło do kolejnego dramatu.

SOR przestaje kojarzyć się Polakom z bezpieczeństwem i pomocą

Do tragicznego incydentu doszło w Świdnicy, gdzie 33-letni pacjent uległ poważnemu wypadkowi - został ugodzony w brzuch przez konar. Z powodu ogromnego cierpienia i niepokojących objawów mężczyzna naturalnie postanowił skierować swoje kroki ku szpitalowi, gdzie miał nadzieję, że zostanie udzielona mu szybka i skuteczna pomoc. Początkowo zapowiadało się, że wszystko idzie zgodnie z planem, ponieważ mężczyzna pojawił się w placówce zdrowotnej o godzinie 11.00 a już o 14.00 został wypisany ze szpitala, ponieważ lekarze nie zdiagnozowali żadnych urazów powypadkowych. 

Wszyscy byli bardzo zaskoczeni, gdy przypadkowy przechodzień odkrył, że w pobliskich zaroślach leży jakiś człowiek. Okazało się, że był to mężczyzna, który zmarł świeżo po tym, jak został zapewniony o prawidłowym stanie zdrowia i wypuszczony do domu przez pracujących w placówce, którzy nie uznali za stosowne, by pozostawić mężczyznę na obserwacji, choć jest to zalecana w tego typu przypadkach procedura. Wstępnie wykluczono możliwość morderstwa bądź samobójstwa, jednak w celu upewnienia się, co dokładnie było przyczyną zgonu w czwartek odbędzie się sekcja zwłok. 

Służba zdrowia nigdy nie działała jak należy

Lekarze zgodnie twierdzą, że wciąż rosnąca ilość zgonów nie jest ich winą. Ich również niepokoi to, że wskaźnik umieralności w polskich szpitalach jest wyższy niż w innych krajach europejskich. Winą za taki stan rzeczy obarczają głównie niedofinansowanie systemu, który w związku z tym nie jest w stanie sprostać zadaniu, jakim jest skuteczne niesienie pomocy chorym. W związku ze złym stanem służby zdrowia przedstawiciele służby zdrowia planują protest na 1 czerwca. 

Źródło: Onet

Następny artykuł