Rosja straciła samolot. Zdaniem mediów, w nocy z poniedziałku na wtorek samolot miał wykonywać rutynowy lot na terytorium Syrii. Maszyna znikła z radarów tuż przed nalotem sił izraelskich. W incydent miała być również zamieszana francuska fregata.

Rosja straciła samolot. Nad Syrią zestrzelony został Ił-20 przeznaczony do zadań rozpoznawczych. Samolot opuścił lotnisko w Hmejmin i odbywał rutynowy lot zwiadowczy nad miastem Idlib. Po wykonaniu zadania maszyna wracała do bazy, jednak słuch po niej zaginął.

Rosja oskarża Izrael oraz Francję!

O zestrzelenie samolotu Moskwa oskarża Izrael oraz Francję. O ile zarzut wysunięty w stronę Tel Awiwu wynika z działań izraelskich F-16 nad Syrią, o tyle oskarżenie wobec Paryża może zaskakiwać.

Kreml informuje jednak, że w operacji brała udział francuska fregata rakietowa „Auvergne”. Mimo że Francuzi zaprzeczają, by ich jednostka brała udział w operacji, to Rosjanie są pewni, że z okrętu została wystrzelona rakieta. By zbić argument Federacji Rosyjskiej Francja poinformowała, że błąd może wynikać z bliskiej lokalizacji fregaty w stosunku do miejsca ataku.

Część zachodnich mediów podaje jednak, że samolot mógł zostać zestrzelony przez sprzymierzeńców Rosji, Syryjczyków. Ich zdaniem obrona przeciwlotnicza należąca do sił Assada wiedziała o przyszłym nalocie Izraela. Na skutek tego żołnierze, który zobaczyli samolot, mieli otworzyć ogień i omyłkowo zestrzelić rosyjską maszynę.

Ostra odpowiedź Rosji?

Zdaniem mediów, na Kremlu miało dojść do specjalnego spotkania w sprawie zestrzelenia. Władimir Putin osobiście miał skierować dodatkowe zasoby wojskowe do akcji poszukiwawczej lotników. Po spotkaniu prezydent złożył kondolencje rodzinom i zapewnił, że Rosja sprowadzi ich do domu. Nie ujawniono jednak, jakie inne kroki podejmie Kreml po zestrzeleniu maszyny.

Pojawiają się komentarze, że incydent może pogłębić konflikt w Syrii, a nawet rozlać go na państwa ościenne. Część internautów pisze, że po samolocie „z radarów może zniknąć Izrael”, co wywoła natychmiastową reakcję jego sojusznika – Stanów Zjednoczonych.

Wśród ekspertów znajdują się także tacy, który twierdzą, że dalsza eskalacja konfliktu może wręcz doprowadzić do III wojny światowej. Faktem jest, że Syria pozostaje obecnie głównym aspektem konfliktu między największymi światowymi mocarstwami czyli Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Brak stabilizacji w regionie i udział w konflikcie kolejnych państw może ostatecznie doprowadzić do poważnego sporu, a nawet wojny.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szczyt bez ważnego polityka! Prezydent Węgier zatrzymany przez awarię samolotu
  2. Andrzej Duda: Zrywamy umowy z Francją, Belgią, Holandią i Cyprem
  3. Morawiecki bardzo odważnie o Polsce. „Przemodelowujemy mapę Europy”

10 niewyjaśnionych śmierci w III RP [ZDJĘCIA]


12 PRZERAŻAJĄCYCH zdjęć, których zagadki nie udało się rozwiązać

Zobacz również