Zenek Martyniuk podaje receptę na wielką emeryturę! Mieszane uczucia Polaków

Zenek Martyniuk podaje receptę na wielką emeryturę! Mieszane uczucia Polaków

Emerytura spędza sen z powiek wielu artystom. Nie od dziś wiadomo, że jest to grupa szczególnie narażona na niskie świadczenia, a to za sprawą zatrudniania na licznych umowach bezskładkowych. Podobnego problemu nie ma Zenek Martyniuk. Król disco polo zawczasu dba o to, by na jesień życia dostawać pokaźną emeryturę.

Emerytura artysty nie kojarzy się na pierwszy rzut oka z gigantycznymi pieniędzmi. Owszem najbardziej znani twórcy inkasują za pojedyncze koncerty po kilkadziesiąt tysięcy złotych, a więc sumę, która spokojnie wystarczyłaby przeciętnemu Polakowi na przeżycie roku.

Emerytura artystów - muszą brać sprawy w swoje ręce

Sęk w tym, że wielu piosenkarzy, aktorów, jak również pisarzy rozlicza się za wykonywanie dzieła. W takich umowach nie ma składek emerytalnych, rentowych, o zdrowotnych czy na fundusz pracy nie wspominając. Twórcy mogą wówczas zapomnieć o płatnym urlopie, "L4", czy uznaniu stażu pracy. Jeśli przy takim obrocie spraw twórcy nie wezmą spraw w swoje ręce czeka ich na starość niemiłe rozczarowanie. Dzisiejszy Plotek.pl przypomina, że kilku czołowych polskich piosenkarzy będzie miało niskie emerytury. Na przykład Krzysztof Cugowski, lider "Budki Suflera" miał wyjawić, że ZUS wyliczył mu 570 zł świadczenia na miesiąc. Jeszcze gorzej ma Sławomir Świerzyński, lider grupy "Bayer Full". Jak podaje Wp.pl jemu urząd wyliczył... 386 zł. Niewiele lepiej mają Maryla Rodowicz, której Zakład wyliczył ok. 1 tys. zł emerytury, czy Rudi Schuberth. Ten ostatni swoją prognozę na 1,2 tys. zł określił mianem "żenady". Wszyscy wymienieni będą zmuszeni żyć ze swoich oszczędności lub grać... na emeryturze. Podobny problem zdaje się omija Zenka Martyniuka. Król polskiego disco polo uznał swego czasu, że będzie regularnie płacił do ZUS dużą składkę. Jak informował serwis WP Gwiazdy, Martyniuk co miesiąc przelewa na konta Zakładu aż 4 tys. zł. Takie składki muszą dać mu wysoką prognozę na jesień życia. - Nie dostaję żadnych pisemek. Tak naprawdę nie interesowałem się tym. Ja co miesiąc opłacam składkę w wysokości 4 tys. zł, ale na szczęście na razie sporo koncertuję i nie mam zamiaru iść na emeryturę - wyjawił portalowi Zenek Martyniuk. Reporterzy branży show-biznesu nazywają go "kozakiem", ale opinia publiczna jest w sprawie jego składek podzielona. Część jest przekonana, że nie opłaca się odkładać tak dużych stawek, jak czyni to gwiazdor. Wielu podatników widzi, że ich wysiłek nie jest wart wyliczeń ZUS, więc zajmują się odkładaniem na własną rękę. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: - Wysoka składka to zwyczajne okradanie rodziny. Emerytura jest niepewna. ZUS-owi oddaje się najniższą możliwą składkę, a resztę odkłada się poza systemem obowiązkowym, dzięki czemu w razie czego rodzina dziedziczy całość - komentuje jeden z internautów wątpiący w słuszność tak dużych składek wokalisty. Zwykły podatnik mógłby pomarzyć o takim komforcie. W przypadku Martyniuka nie jest to wygórowana suma. Należy do najlepiej zarabiających artystów i Polaków w ogóle. Tylko z koncertów potrafi zgarnąć rocznie kilka milionów złotych. Nie doliczając innych inicjatyw.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Już wiemy, ile będzie wynosić emerytura w 2019r. Pozostaje płacz i zgrzytanie zębów
  2. Emerytura dla osób urodzonych przed 1969. Łatwo popełnić błąd
  3. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
  4. Ile zarabia Kinga Rusin? Zarobki są naprawdę imponujące
  5. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
źródła: Plotek.pl, Wp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News